Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Kto was kocha bardziej: kot czy pies? Naukowcy mają odpowiedź

Kot czy pies? © Pexels

Kto jest najlepszym przyjacielem człowieka? Pies czy kot? Ta ciągnąca się od zawsze dyskusja w końcu znalazła naukową odpowiedź. A to wszystko dzięki pewnemu eksperymentowi.

Przez Agnieszka Marczak, 5 kwi 2019

Szczęśliwa oksytocyna

Eksperyment został przeprowadzony przez profesora neurobiologii z Uniwersytetu w Claremont - Paula Zaka. W badaniu wzięło udział 20 par: 10 kotów oraz 10 psów z ich właścicielami. Zak wziął próbki śliny od wszystkich zwierzaków, zarówno przed, jak i po zabawie ze swoimi opiekunami. Na podstawie tych próbek zmierzył poziom oksytocyny.

- Oksytocyna to substancja chemiczna, którą produkujemy w naszym mózgu, kiedy na kimś nam zależy – powiedział Zak dla The Huffington Post.

Według naukowca od 15-25% oksytocyny wytwarzamy w przyjemnej interakcji z osobą nieznajomą, 25-50% z osobą, którą znamy, a 50% i więcej z tymi, których kochamy.

Kto kocha bardziej?

Badanie wykazało, że zarówno u kotów, jak i psów poziom oksytocyny znacznie wzrósł po zabawie z bliskim opiekunem. Jednak nie tak samo. Otóż w przypadku kotów ilość wydzielanej oksytocyny wzrosła o 12%, natomiast u psów około 57,2% Wychodzi na to, że psy kochają 5 razy mocniej! Trzeba też zwrócić uwagę, że połowa z badanych kotów w ogóle nie wytwarzała oksytocyny. Prawdopodobnie miało to związek z otoczeniem, w jakim były badane. Jako zwierzęta terytorialne mogły czuć się zestresowane i nieswojo w nowym środowisku, jakim było laboratorium Zaka. Swoją drogą, szkoda, że po zabawie nie zbadano jak bardzo mocną miłością swoje czworonogi darzą opiekunowie. ;)

(Nie)wiarygodne badanie?

Sam Zak traktuje swoje badania nieco z przymrużeniem oka, mając na uwadze, że więzi wytwarzane między człowiekiem a zwierzęciem są zależne od wielu innych czynników, nie tylko od oksytocyny.

Pamiętajmy, że zwierzęta, oprócz cech gatunkowych, wykazują też cechy indywidualne. Poziom czułości kota, jak i psa może więc zależeć również od ich charakteru. Jak jest z waszymi pupilami?