Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Małgorzata Rozenek chce zrobić coś dobrego po śmierci ukochanego psa

Rozenek ze swoim psem.
© Instagram @m_rozenek

Małgorzata Rozenek-Majdan to jedna z tych celebrytek, które najgłośniej walczą o prawa zwierząt w Polsce. Miesiąc temu pożegnała suczkę Mariankę, którą wcześniej uratowała z pseudohodowli.

Przez Agnieszka Marczak, 9 kwi 2019

Walka z pseudohodowlą

Buldożka francuska – Marianka – pochodziła z rozbitej przez policję pseudohodowli. Pracownicy tego miejsca, skoncentrowani na zarabianiu pieniędzy, nie dbali o zdrowie zwierząt. Marianka co pół roku miała szczenięta. To musiało źle odbić się na jej zdrowiu.

Małgorzata Rozenek wraz ze swym mężem Radosławem Majdanem postanowili przyjąć psa wraz z kilkunastoma innymi w ramach domu tymczasowego. Marianka została z nimi na stałe. Jak pisze Rozenek na swoim blogu: „Miała zostać na chwilę, ale co było raczej do przewidzenia, ja już jej nie chciałam nikomu oddać”. Już wtedy Majdanowie mieli dwie buldożki – Sisi i Lili, kupione od zaprzyjaźnionych hodowców.

Ciężka choroba

W lutym suczka przeszła ciężką operację kręgosłupa. Niestety nie obeszło się bez komplikacji. Doszło do niewydolności nerek. Pieska nie udało się uratować. Majdanowie nie przebierali w środkach, robili wszystko, by psa uratować. „O przyjaciół walczy się do końca” – napisała na swoim Instagramie Rozenek.

- Wbrew przypuszczeniom naprawdę było to mocne przeżycie. To był nasz pierwszy pies, który odszedł. Jeszcze w takiej sytuacji, my się tego kompletnie nie spodziewaliśmy. To był pies, który był bardzo zdrowy, a potem poszło to w takim tempie, tak lawinowo – zwierzyła się "Jastrząb Post".

Co dalej?

Mimo że pierwsze buldożki Majdanów zostały kupione, to Rozenek jest całym sercem za adopcją psów. Już planuje przyjąć do swojej rodziny kolejnego pupila ze schroniska. Uważa, że biorąc porzuconego psa pod swój dach, zmieniamy jego życie na lepsze.

- Już rozmawiamy o powiększeniu gangu Majdana. Planujemy powiększenie, rozmawiamy z fundacjami i na pewno jakaś bidulka u nas zamieszka - zdradziła "Jastrząb Post".

Miejmy nadzieję, że dzięki Majdanom niedługo jakiś piesek znajdzie dom pełen miłości.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Małgorzata Rozenek-Majdan (@m_rozenek) on