Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Estończycy uratowali z lodowatej wody "psa". U weterynarza przeżyli szok

wilk © Pixabay

Lodowata woda przepływającej przez Estonię rzeki Parnawy to prawdziwa pułapka. Kto w nią wpadnie, może zimą zamarznąć w kilkanaście minut. Robotnicy pracujący przy rozbiórce zapory Sindi Dam w pewnym momencie zauważyli tonącego psa, uwięzionego w zamarzającej wodzie. Niewiele myśląc, pospieszyli mu na ratunek. Wyciągnęli zwierzę, które było już w stanie bliskim hipotermii i odwieźli je do weterynarza. 

Przez Redakcja Wamiz, 19 kwi 2019

Pies był dość duży i ciężki, więc zadanie nie było łatwe. Zwłaszcza że trzeba go było przenieść po stoku zapory. Podczas podróży do weterynarza, wyziębiony i zmęczony spał ufnie na kolanach swojego wybawcy. 

Cała historia nie byłaby może aż tak niezwykła (choć oczywiście trzeba docenić heroizm Estończyków), gdyby nie to, że u weterynarza okazało się, że robotnicy uratowali … wilka. 

Nosił wilk razy kilka… a Estończycy ponieśli i wilka

Młody, około roczny wilczek był wyziębiony. W efekcie ciśnienie krwi spadło mu tak mocno, że nie tylko nie był w stanie walczyć o życie, ale również nie protestował, kiedy wyciągano go z wody i wieziono do lekarza. Gdyby nie jego stan, spotkanie z wilkiem mogłoby okazać się dla Estończyków znacznie mniej bezpieczne. 

Zwierzę udało się odratować, choć oczywiście trzeba było zamknąć go w klatce. Po dojściu do siebie wilczek mógłby bowiem nieco stracić na uległości względem swoich wybawicieli. Dzień po wydarzeniu, zdrowy i zaopatrzony w obrożę z nadajnikiem GPS, wilk został wypuszczony na wolność. 

W Estonii żyje wolno kilkaset wilków. Większość z nich trzyma się z dala od ludzkich siedzib.