Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Automat do gier z żywymi psiakami? SZOK! (VIDEO)

Psy_lapa_szczescia
© Twitter @BiologistDan

W Azji ogromną popularnością cieszą się automaty zwane „łapą szczęścia”.  To wyposażone w chwytak ramię, którym steruje się za pomocą manetki, by złapać i wyciągnąć z automatu zabawkę. Czyżby w niektórych z nich znajdowały się żywe psiaki? 

Przez Sabina Stodolak, 25 maj 2019

Szczeniaczki do wygrania

Biolog Daniel Schneider kilka dni temu opublikował na Twitterze video, na którym widać automat do gier typu „łapa szczęścia”, w którym – poza pluszowymi zabawkami – znajdują się też małe, białe szczeniaczki. Wyglądają jak żywe – ruszają się, rozglądają, przebierają łapkami. 

Gra polega na tym, by najechać metalowym chwytakiem wyposażonym w trzy ramiona nad obiekt, złapać go oraz przenieść do wylotu maszyny. To bardzo popularna w Azji gra, którą spotkać można niemalże wszędzie. Najczęściej do wygrania są pluszaki, pudełeczka z gadżetami i inne zabawki. 

Na video wydaje się jednak, że w maszynie umieszczono kilkanaście żywych psiaków! Umieszczone w plastikowych wiaderkach lub papierowych pudełeczkach mają czekać na to, aż ramię maszyny wyciągnie je z pojemnika. 

Prawda czy fałsz? 

Informacja o żywych nagrodach w automatach obiegła wraz z video cały świat. Czy jednak to na pewno prawda? Daniel Schneider, który udostępnił na swoim profilu filmik, przyznaje, że nie wie, gdzie został nakręcony. Media podawały zatem raz Chiny, a raz Japonię, choć na video widać jedynie chińskie symbole. 

Daily Mail dotarł do eksperta od maszyn z łapą szczęścia, który w Xiamen niemalże zawodowo gra na tych automatach. Potwierdził on, że faktycznie czasem zdarza się, by w automatach znajdowały się żywe zwierzęta – homary lub kraby. Jeśli jednak chodzi o psiaki, to uznaje on to, że niemożliwe z przyczyn ekonomicznych. Chodzi po prostu o to, że żywe zwierzę kosztuje zbyt dużo, by mogłoby nagrodą w grze, która sama kosztuje 1 yuana (około 50 groszy). Wątpliwości budzi też samo nagranie.

Rzecznik prasowy PETA wystosował już zapytanie w tej sprawie do Chińskich władz, z prośbą o przyjrzenie się sprawie. „Jeśli psy są prawdziwe, to gra nie jest niewinną zabawą, a sprawą życia i śmierci” – mówi PETA w komunikacie.