Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Kotka przeżyła dwa tygodnie w spalonym mieszkaniu. Jak tego dokonała?

Kotka, która przeżyła pożar
© Facebook @OTOZAnimalsInspektoratWarszawa

W ubiegłym tygodniu warszawski oddział OTOZ Animals dostał zgłoszenie o kotce znajdującej się w spalonym dwa tygodnie wcześniej mieszkaniu. Nie zgadniecie, gdzie się ukryła.

Przez Agnieszka Marczak, 29 maj 2019

Nieprawdopodobne zgłoszenie

Jak czytamy na stronie OTOZ Warszawa, w piątek wieczorem 24 maja pracownicy warszawskiego Inspektoratu OTOZ Animals dostali niewiarygodne zgłoszenie, że w spalonym około dwa tygodnie wcześniej mieszkaniu na Woli prawdopodobnie znajduje się kot. Ponieważ właścicielka jest w szpitalu, pracownicy OTOZ nie mogli czekać i natychmiast zaczęli interwencję. Weterynarz uprzedził patrol ratunkowy, że kot po tak długim czasie z ograniczonym dostępem do wody oraz bez jedzenia może być w ciężkim stanie i potrzebować resuscytacji.

Według sąsiadki, która zadzwoniła ze zgłoszeniem, wspólnota sąsiedzka kilkakrotnie zgłaszała do służb miejskich fakt pominięcia kota w akcji ratunkowej, lecz bezskutecznie. Zareagowała tylko straż pożarna, która wysłała patrol na ponowne przeszukanie mieszkania, ale nie znalazła żadnego zwierzaka.

W końcu załodze OTOZ udało się przekonać policję i straż pożarną do ponownej interwencji w spalonym mieszkaniu. Na miejscu strażacy natychmiast przystąpili do akcji. Okazało się, że kotka schowała się w kuchence mikrofalowej! Kiedy zobaczyła ratowników, sama zeszła z trzeciego piętra po drabinie strażackiej na dół…

Cała w sadzy

Uratowana kotka była w całkiem niezłej formie jak na sytuację, w jakiej się znajdowała przez ostatnie tygodnie. W przychodni weterynaryjnej okazało się, że ma jedynie gorączkę i jest wychudzona. Jak podaje portal o2.pl, prawdopodobnie przez cały czas żywiła się zwęglonymi resztkami jedzenia i piła wodę pozostałą po gaszeniu pożaru.

Kotka wróci do swojej opiekunki, gdy ta wyjdzie ze szpitala i dostanie lokal tymczasowy.

Tragedie, które zdarzają się ludziom, często maja wpływ na żyjące z nimi zwierzęta. Nie zapominajmy o tym.