Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

W Boliwii konsekrowano pierwszego psiego mnicha!

Pies w habicie.
© Facebook @ViaggiDiNotte

Został porzucony i dorastał na ulicy. Teraz przyjął imię Bigòton i został zakonnikiem. Poznajcie pierwszego psiego mnicha!

Przez Agnieszka Marczak, 29 maj 2019

Historia psiego mnicha

Brat Bigòton to tak naprawdę sznaucer. Został porzucony przez właścicieli, kiedy był szczeniakiem. Znaleźli go zakonnicy z klasztoru św. Franciszka w Cochabambie w Boliwii. Pies leżał na ulicy i był w bardzo złym stanie. Zwierzak był przerażony i nieufny. Mnisi podejrzewają, że musiał być bity w przeszłości. Postanowili go zabrać do klasztoru. Trzeba było dużo miłości i czułości, by poznać prawdziwy charakter pieska.

Przybrany w habit

Okazało się, że w rzeczywistości piesek jest grzeczny i bardzo towarzyski. Z czasem stał się prawdziwym członkiem wspólnoty zakonników. Mnisi postanowili więc nadać mu imię i ubrać go w… habit! Nazwano go bratem Bigotònem (z hiszp. wąsacz). Czy to przypadek, że znalazł akurat w zakonie św. Franciszka, przyjaciela zwierząt?

Psie przesłanie

Zdjęcia psa przebranego w mnisi habit obiegły już cały świat. Mnisi wymyślili, by sławę swojego przyjaciela połączyć z przesłaniem. Zakonnicy chcieliby, by każdy kościół i klasztor przygarnął bezpańskiego psa i się nim zajął. Wtedy na świecie byłoby mniej nieszczęścia i więcej pogodnych mnichów. Bowiem obecność psiego przyjaciela dobrze wpływa na samopoczucie współbraci i pomaga im stawiać czoła w trudach dnia powszedniego.

Z psem jakoś lepiej idzie się przez życie, nie sądzicie?

Więcej o tym, dlaczego Św Franciszek został patronem zwierząt przeczytacie tutaj