Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Pies zamienił najpiękniejszy dzień ich życia w koszmar

Nowożeńcy z psem.
© Facebook @HamburgerAbendblatt

To mogłoby się zdarzyć w jakiejś hollywoodzkiej komedii. Sarah-Lee i Thorsten Hencke poznali się dziesięć lat temu na imprezie wigilijnej w niemieckim Lüneburgu. Wreszcie nadszedł ich wielki dzień. Wszystko zostało perfekcyjnie zaplanowane. Romantyczna ceremonia na bałtyckiej plaży, piękne słońce, najbliżsi, mama wybuchająca płaczem. Wszystko się zgadzało, tylko mama nie płakała ze wzruszenia…

Przez Agnieszka Marczak, 30.05.2019

Miał być ślub…

Przed ślubem mama panny młodej wpadła na pomysł, by to jej pies Pepe niósł obrączki podczas ceremonii. Przywiązała je nawet do obroży czworonoga. Najwyraźniej niewystarczająco mocno, bo tuż przed ślubem obrączki zapadły się pod ziemię! Goście weselni zerwali się z krzeseł i ruszyli na przeszukiwanie plaży. Bez skutku.

Mimo tych przeciwności, para przyjęła całą sprawę z humorem i postanowiła wziąć ślub zgodnie z planem. Trzeba więc było improwizować. Druhna i jej mąż pożyczyli parze młodej swoje obrączki.

Zmobilizowane poszukiwania

Przed powrotem do Lüneburga nowożeńcy rozwiesili ogłoszenia na kempingach i w hotelach z prośbą o zwrócenie obrączek, jeśli je ktoś znajdzie. Odzew był duży.

Rasul Alikhanov, 23-letni barman, który obsługiwał gości podczas wesela, również ruszył na poszukiwania z wykrywaczem metalu. Miał też tę przewagę, że mógł w trakcie uroczystości obserwować psa. Codziennie po pracy przez wiele godzin przeszukiwał plażę w miejscach, w których widział biegającego Pepe. W końcu się udało! Po trzech dniach Rasul znalazł obrączki!

Nowożeńcy zapłacili Alikhanovi znaleźne w wysokości 500 euro. Część z tych pieniędzy mężczyzna chce przekazać na dom dziecka Grömitz.

Cieszymy się, że wszystko zakończyło się szczęśliwie, i… wcale nie uważamy, by Pepe był winny całemu zamieszaniu. ;-)

Źródło: Hamburger Abendblatt