Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Gdańskiej Oliwie grozi epidemia! Znaleziono już kilka martwych kotów

Zaniedbany kot.
© Pixabay

Na swojej działce przy ulicy Opackiej w Gdańsku Oliwie pan Ryszard urządził przytułek dla wolnożyjących kotów. Konsekwencje jego dobrego uczynku dobre jednak nie są…

Przez Agnieszka Marczak Opublikowano 31.05.2019

Mierz siły na zamiary!

Emerytowany działkowicz miał dobre intencje, ale zabrało mu sił i środków, by pomóc wszystkim zwierzętom. W końcu jeden z sąsiadów powiadomił aktywistów, że z jednej z parceli dochodzi okropny smród.

– Na posesji jest około 20 kotów, z tego udało nam się złapać 10 młodych. Jeden z kotków już nie żył, drugi był w agonalnym stanie. Ile martwych ciałek znajduje się w tych stertach śmieci, tego jeszcze nie wiemy – mówi dla "Faktu24" Małgorzata Fryś z Pomorskiego Kociego Domu Tymczasowego.

Na działce pana Ryszarda koty miały, niestety, fatalne warunki, przede wszystkim sanitarne. Znalezione tam zwierzęta były w fatalnym stanie i wymagały szybkiej interwencji weterynaryjnej. Większość z nich miała owrzodziałe, otwarte rany oraz zaropienia. Nie wiadomo jeszcze, na co chorują. Możliwe, że będzie potrzebna szeroko zakrojona akcja ratunkowa. Nie wiadomo, czy w okolicy nie znajduje się więcej chorych kotów…

- Niestety, nie pojawił się tu nikt ze strony miasta, choć obiecano nam pomoc w uratowaniu tych biednych zwierząt – dodaje Paulina Czajkowska, współpracująca z OTOZ Animals.

Aktywiści apelują, by działkom jak najszybciej przyjrzały się odpowiednie władze, zanim wybuchnie epidemia w Oliwie.

Pamiętajcie, że pomoc kotom wolnożyjącym jest naszym obowiązkiem. Należy je dokarmiać oraz udzielać schronienia przed trudnymi warunkami atmosferycznymi, również na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych. Trzeba jednak mierzyć siły na zamiary. Jeśli nie macie warunków do pomocy, zgłoście się do odpowiednich służb, które mają obowiązek interweniować w trudnych sytuacjach. Kluczowa w takiej sytuacji jest sterylizacja bezdomych kotów.

Źródło: Fakt.pl