Aktualności :

Reklama

Widzi małego kotka porwanego przez ulewny deszcz na ulicy… I nie waha się ani chwili!

Uratowana koteczka czuje się coraz lepiej cat-wow
© CapaMagZootopia

Choć Turcja wielu z nas kojarzy się z ciepłym, iście wakacyjnym klimatem i pełnią słońca, także i tu latem mogą spaść ulewne deszcze wywołujące lokalne powodzie. Wartkie nurty spływające podtopionymi uliczkami Stambułu porwały małego kotka, który sam nie miał szans wydostać się na powierzchnię. Szczęśliwie wypatrzył go pracownik miejskiego ratusza! Mężczyzna nie wahał się ani chwili i przystąpił do akcji reanimacyjnej malucha.

Przez Anna Zielińska-Hoşaf , 17 cze 2019

Silne opady dały się ostatnimi czasy we znaki nie tylko w Polsce. Ulewne deszcze, które nawiedziły niedawno Stambuł, podtopiły niżej położone części dzielnic Pendik, Kartal i Tuzla, znajdujących się na azjatyckim brzegu metropolii. Ulicami popłynęły wartkie potoki, tu i ówdzie potworzyły się jeziora.

Ruch na ulicach został wstrzymany, a do akcji w Pendik wkroczyła straż pożarna. Strażacy, wraz z pracownikami ratusza, wspólnymi siłami próbowali poradzić sobie z żywiołem, który skutecznie zablokował ruch w tej części miasta. Nagle jeden z mężczyzn - zatrudniony w ratuszu Metin - usłyszał żałosne miauczenie, a następnie dostrzegł tonącego małego kotka.

Pracownik ratusza ruszył na ratunek. Kotek – na pierwszy rzut oka w opłakanym stanie – miauczał już ostatkiem sił, po czym stracił przytomność.  Sztuczne oddychanie i odpowiednio przeprowadzony masaż pozwoliły kotu zaczerpnąć znów powietrza i pobyć się wody, która dostała się do dróg oddechowych. Maluch, zawinięty szczelnie w ręcznik, pojechał następnie z Metinem do lecznicy weterynaryjnej. 

Dzięki błyskawicznie przeprowadzonej akcji ratunkowej mała koteczka przeżyła. Obecnie dochodzi do siebie pod okiem lekarzy weterynarii w ośrodku zapewniającym opiekę medyczną stambulskim zwierzętom ulicznym. Lekarze zapewniają, że jest zdrowa i nic jej nie grozi. Wszystko dzięki dobremu człowiekowi, który nie waha się udzielić pomocy zarówno człowiekowi, jak i małemu zwierzątku. Pamiętajmy jednocześnie, że akcja ta być może nie zakończyłaby się tak szczęśliwie gdyby nie znajomość zasad udzielania zwierzakowi pierwszej pomocy!