Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Kojot złapał kota. Nie uwierzycie, co zrobił bohaterski właściciel, by go uratować

Ślady_ugryzień_po_ataku_kojota
© YouTube

Właściciel nie zważając na ryzyko, goni kojota, by uratować domowego kota. Teraz oboje będą z dumą nosić blizny po udanej walce z dzikim napastnikiem. 

Przez Sabina Stodolak, 14 cze 2019

Kojot porywa kota 

W Calgary w Kanadzie kojoty są dość często spotykane, ale z reguły zadowalają się polowaniami na dziko żyjące zwierzęta bądź wyjadaniem resztek ze śmietnika. Kot Allana Moore’a miał jednak mniej szczęścia, kiedy wilk preriowy postanowił przekąsić go na obiad. 

Kojot zakradł się do ogrodu, złapał kota i zaczął uciekać. Świadkiem zajścia był syn Allana Moore’a, który zaczął krzyczeć. Allan wybiegł na zewnątrz i zobaczył uciekającego napastnika, który w pysku trzymał ich ukochanego kota. Niewiele myśląc, Allan jednym susem przeskoczył ogrodzenie i zaczął go ścigać. 

Dopadł go na pobliskiej łące. Po krótkiej walce udało mu się wydostać kota z pyska kojota. Ukochany zwierzak został uratowany. 

Kojot pokonany, ale blizny zostaną na całe życie 

Zarówno kot, jak i jego właściciel, z bitwy o życie nie wyszli bez szwanku. Kot ma sześć dość dużych śladów punktowych po ugryzieniu i obecnie podawana jest mu morfina, by ulżyć mu w cierpieniu. Na pewno jednak przeżyje. 

Bohaterski ojciec rodziny ma dość dużą ranę na stopie (kojot przeciął ciało aż do kości), głębokie zadrapanie na ręce, po którym na pewno zostanie ślad oraz liczne małe rany kłute na dłoniach. 

Kot z niewiarygodnym szczęściem 

Okazuje się, że bycie uratowanym z paszczy kojota to dla kota nie pierwszyzna w unikaniu śmierci. Udało mu się to już kolejny raz. Pierwsza taka sytuacja miała miejsce, kiedy jego właściciele znaleźli go porzuconego w pobliżu ich domu, zamkniętego w kontenerze, do którego włożono miskę z wodą oraz małe pudełko Kentucky Fried Chicken. Kot zdołał przeżyć na tym wikcie aż do momentu, kiedy jego nowi właściciele go przez przypadek odnaleźli i postanowili się nim zaopiekować. 

O takiego kota – szczęściarza  trzeba dbać!