Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Szokujący raport – co trzeci opiekun chciałby przestawić pupila na dietę wegańską!

Coraz więcej opiekunów chciałoby przestawić pupila na weganizm © Foto: Alexas_Fotos, Pixabay

Rosnąca popularność wegetarianizmu i weganizmu przestaje dziwić. Okazuje się jednak, że niespodziewanie wysoka liczba osób chciałaby narzucić taki styl życia swoim zwierzętom – tak wynika z raportu stworzonego wspólnie przez uczelnie weterynaryjne z Kanady i Nowej Zelandii.

 

Przez Anna Zielińska-Hoşaf, 18 cze 2019

Czy pies może  zostać jaroszem? 

W obliczu coraz większej świadomości w zakresie naszego zdrowia i ekologii, coraz więcej osób decyduje się na zmianę diety na wegetariańską bądź wegańską. I choć wśród ludzi – wszystkożerców – taka decyzja jest nieszkodliwa, a często wręcz korzystna dla zdrowia, tak już wielkie kontrowersje wzbudza chęć przestawienia na weganizm domowych pupili – psów i kotów.

W badaniu przeprowadzonym w tym roku przez naukowców wydziału weterynarii Uniwersytetu w Guelph (Ontario, Kanada) we współpracy z ich kolegami z Nowej Zelandii wzięło udział 3 673 opiekunów psów i kotów z różnych krajów świata. Okazało się, że 35% ankietowanych, którzy żywią zwierzęta w oparciu o „dietę konwencjonalną” (czyli mięsną), zainteresowanych jest możliwością przestawienia zwierzaka na dietę wegańską. Ponad połowa (55%) z nich dodała jednak, że przed podjęciem takiej decyzji musiałaby zobaczyć więcej dowodów na to, że dieta oparta o produkty roślinne odpowiada zapotrzebowaniu zwierząt na poszczególne składniki odżywcze.

Spośród ankietowanych, którzy określili się jako weganie, około 27% już wdraża dietę wegańską u swych pupili. Łącznie 1,6% psów oraz 0,7% kotów były karmione wyłącznie produktami roślinnymi. Nie jest to na razie dużo – ale sygnał jest niepokojący. Jak mówi główna badaczka projektu, dr Sarah Dodd, zdziwił ją odsetek osób, które już, samodzielnie, podjęły tak drastyczną decyzję dietetyczną odnośnie swych zwierząt: 

„Ten odsetek może wydawać się mały, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że to tylko próba badawcza – łączna liczba zwierząt karmionych w ten sposób jest ogromna, większa niż się spodziewaliśmy”.

Produkcja mięsa dewastuje środowisko 

Dieta oparta wyłącznie na produktach roślinnych zdobywa popularność wśród coraz większej liczby właścicieli psów, z całą pewnością dlatego, że jest ona znacznie bardziej przyjazna środowisku niż dieta mięsna. Według różnych szacunków emisje związane z hodowlą zwierząt stanowią od 20 do nawet 50% całkowitej światowej emisji gazów cieplarnianych. To więcej niż globalna emisja pochodząca ze środków transportu! 

Teoretycznie pies mógłby być żywiony produktami roślinnymi, pod warunkiem, że dieta spełni jego zapotrzebowanie na składniki odżywcze. Inna sprawa, że gdyby psom pozostawić wybór karmy, zdecydowana większość wybrałaby wersję mięsną…

Wyjątkowo niepokojące są dane dotyczące kotów.

Kot to absolutny mięsożerca, który nie może być żywiony pokarmem roślinnym. Dieta mięsna dostarcza kotom odpowiednich składników odżywczych. Kot czerpie też energię z białka pochodzenia zwierzęcego, a nie z węglowodanów, które nie są przezeń przyswajane. Stosowanie u kotów diety roślinnej doprowadzić może do poważnych konsekwencji zdrowotnych. 

Jeśli chcemy być choć trochę bardziej eko i nieco zmnieszyć wpływ diety naszego mruczka na środowisko, przestawmy go na karmę opartą na drobiu. Najbardziej szkodliwa dla środowiska jest bowiem produkcja wołowiny. Wybierajmy również karmy (lub surowe mięso) pochodzące z hodowli ekologicznych, które są zrównoważone i nie obciążają środowiska tak, jak chów przemysłowy.

Źródło: theindependent.co.uk