Aktualności :

Reklama

Legendarny "kotolis" z Korsyki naprawdę istnieje!

Nowo odkryty gatunek kota od dawna był obecny w korsykańskich legendach cat-wow
© AFP / PASCAL POCHARD-CASABIANCA

Mimo że często wydaje się nam, że tak dobrze poznaliśmy Ziemię i żyjące na niej zwierzęta – a już zwłaszcza ssaki – Natura wciąż nas zaskakuje. Zwłaszcza, gdy nowo odkrytym gatunkiem staje się zwierzę występujące od dawna w miejscowych legendach. Tak jak ten niezwykły kot z Korsyki!

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

Opublikowano 25.06.2019, 13:12, aktualizacja dnia 19.12.2019, 16:54

Tajemniczy drapieżnik z ludowych legend

Przez długie lata tajemnicze zwierzę zamieszkujące korsykańskie lasy uznawane było za stworzenie istniejące jedynie w folklorze tutejszych pasterzy. Pokaźnych rozmiarów kot o rdzawobrązowym, nieco „lisim” futerku i puszystym ogonie oraz „psich” zębach zamieszkuje przede wszystkim lasy w okolicach Asco, w północnej części wyspy. To stworzenie skryte i tajemnicze, polujące w nocy. Nazwano je „ghjattuvolpe”, co w języku miejscowej ludności oznacza „kota-lisa” lub „kotolisa”. Drapieżnik rzekomo potrafi zaatakować nawet owcę i uśmiercić ją, rzucając się jej do gardła.

Na tropie legendy

Pierwszy namacalny dowód istnienia „kotolisa” pojawił się w 2008 r., kiedy to niemal metrowej długości kot został przyłapany „na gorącym uczynku” podczas zakradania się do kurnika.

Później, w 2012 r., udało się pozyskać DNA tajemniczych kotów – dzięki ich typowo kocim zachowaniom. Kilka drewnianych palików nasączono atrakcyjnym dla kotów zapachem. „Kotolisy” z lubością zaczęły ocierać się o paliki… i pozostawiły na nich kępki sierści. Idealne do pozyskania materiału genetycznego i odkrycia tożsamości zwierzęcia! A przynajmniej posunięcia się o krok dalej w procesie identyfikacji.

Pierre Benedetti z francuskiej ONCFS (Narodowej Agencji ds. Łowiectwa i Dzikiej Przyrody) powiedział agencji AFP, że „materiał genetyczny pozwala odróżnić badanego kota od europejskiego żbika (Felis silvestris silvestris). Wydaje się, że tajemniczy kot z Korsyki jest genetycznie bliższy kotu nubijskiemu (Felis silvestris lybica), czyli żbikowi afrykańskiemu, ale jego dokładne miejsce w systematyce dzikich kotów wciąż czeka na ustalenie”.

Wyniki badań możemy poznać już niedługo – od 2016 r. udało się schwytać 12 osobników, założyć im obroże z nadajnikami oraz krótko przebadać, a następnie wypuścić na wolność.

Dlaczego kotolis?

Skąd to niecodzienne porównanie kota do lisa? Z pewnością hybryda dzikiego kota z lisem nie jest możliwa. Nowo odkryty gatunek ma jednak piękne, złociste futerko w kolorze złocistobrązowym, wpadającym czasem w kolor piaskowy, czasem w rudy. Zdobią je prążki i cętki. Faktycznie nieco przypomina futerko lisa.

Kot ten jest większy od kota domowego – jego ciało może osiągnąć długość 90 cm. Ma też dość długie kły, szeroko rozstawione uszy, krótkie wibrysy oraz szeroki, puszysty, tępo zakończony ogon, który obserwujemy także o żbików europejskich (a już nie u afrykańskich!). To przede wszystkim pokaźne rozmiary i ta puszysta kita sprawiły, że zwierzę zaczęto nazywać „kotolisem”.

Naukowcy uważają, że korsykański kot może być odrębnym gatunkiem w rodzinie kotowatych – a przynajmniej osobnym podgatunkiem żbika. Czy powstał on na skutek krzyżówki żbików afrykańskich i europejskich, a może także żbików z Sardynii? Jeśli tak, krzyżówka mogła mieć miejsce dość dawno. Istnieje przypuszczenie, że koty te zostały przywiezione na Korsykę przez jej pierwszych mieszkańców, 6 500 lat p.n.e., i od tej pory pozostają w izolacji od innych żbików. Badania na temat tego kota – zarówno jego pochodzenia, jak i trybu życia – ruszyły pełną parą!

Źródło: AFP