Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Nie ma takich miejsc, w których nie znalazłby was pies. O czym przekonał się pewien złodziej

Policjant z psem. © Facebook @Wielkopolska Policja

Ledwo ponad tydzień temu na jednym z poznańskich osiedli złodziej zaliczył straszną wpadkę. Myślał, że znalazł doskonałą kryjówkę, a tymczasem policyjny pies wywęszył go niemal natychmiast.

Przez Agnieszka Marczak, 30 cze 2019

Jak podaje Policja Wielkopolska, w czwartek 20 czerwca aspirant Piotr Gerke z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu otrzymał zgłoszenie o włamaniu na jednym z osiedli. Policjant wybrał się na miejsce w towarzystwie swojego psa tropiącego.

Gdy dojechali na wskazane miejsce, w pobliskim lasku asp. Gerke zauważył porozrzucane przedmioty, które wyglądały na niezniszczone i jakby je dopiero ktoś wyrzucił. Wywnioskował, że rzeczy muszą pochodzić z okradzionego mieszkania. Ale po włamywaczu ani śladu.

Do akcji wkroczył więc pies tropiący, który poprowadził swojego przyjaciela pod balkon jednego z bloków. Tymczasem z drugiej strony pod drzwiami wejściowymi stał drugi patrol. Kiedy spojrzeli przez okna, mieszkanie na pierwszy rzut oka wydawało się im puste. Aspirant Gerke, stojący pod balkonem ze swoim psem, zauważył jednak, że w środku mieszkania jest kanapa, która w dodatku się porusza! Policjant wszedł przez balkon i otworzył kanapę. W środku ukrył się włamywacz.

Złodziej został od razu przewieziony na komisariat. 30-letni mężczyzna przyznał się do popełnienia przestępstwa i grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Wskazał również miejsce, gdzie ukrył skradzione przedmioty, m.in. sprzęt elektroniczny.

Jak to dobrze, że ludzkość wymyśliła psy policyjne!

 

Poznański kejter i jego przewodnik - asp. Piotr Gerke, zatrzymali włamywacza. Mimo, że 30-latek ukrył się w kanapie,...

Posted by Wielkopolska Policja on Tuesday, June 25, 2019