Aktualności :

Reklama

W akcji ratunkowej tego kotka wzięło udział ponad 30 osób! (VIDEO)

Mieszkańcy wspólnie próbują wydostać kota z betonowej pułapki. cat-wow
© Simon Souster

Roczny kocurek imieniem Droptop zaginął zaledwie sześć tygodni po adopcji ze schroniska. Dopiero po długich poszukiwaniach jego rozpaczliwy krzyk udało się w końcu usłyszeć. W akcję ratunkową zaangażowało się około 30 mieszkańców brytyjskiej miejscowości Martlesham oraz strażacy.

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

Opublikowano 07.07.2019, 08:15, aktualizacja dnia 19.12.2019, 16:54

Kocia ciekawość nie zawsze popłaca

Droptop to ciekawski, rudy kocurek, od ponad sześciu tygodni mieszkający ze swoją nową ludzką rodziną we wsi Martlesham w hrabstwie Suffolk we wschodniej Anglii. Droptop został adoptowany ze schroniska. Pewnego piątkowego wieczoru jednak zniknął. Opiekunka, Zoei Malcolm, szukała go bez skutku dopóki ktoś nie usłyszał rozpaczliwego miauczenia dochodzącego z najmniej spodziewanego miejsca – starej betonowej konstrukcji z czasów II wojny światowej. Kocurek wcisnął się do środka bunkra, ale nie mógł się wydostać. Konstrukcja była niedostępna również dla osób, które chciały mu pomóc. Co robić?

Wszyscy na ratunek kotu

Sąsiadów i znajomych nie trzeba było zwoływać długo. Jednym z pierwszych ratowników-ochotników, który zjawił się przed bunkrem, był mechanik, Simon Souster. Jak mówi jego żona, „mąż właśnie siadał do herbaty, gdy nagle wstał i powiedział mi: ‘Muszę iść i ratować kota’, po czym natychmiast wyszedł z domu”. Souster przeczytał wołanie o pomoc, które Zoei Malcolm udostępniła poprzez media społecznościowe. Prosiła o ratunek dla uwięzionego kota. Souster przebył ponad 12 km zanim dotarł na miejsce. Wkrótce przybyli także i inni, łącznie około 30 osób. Okazało się jednak, że potrzebna będzie pomoc profesjonalistów.

Wreszcie uwolniony!

Na miejsce zdecydowano się jednak w końcu wezwać strażaków. Ci zastali ekipę mieszkańców pobliskich wsi zajętą wybijaniem i wierceniem otworu w betonowej konstrukcji. Byli pod wrażeniem pracy, którą wykonali samodzielnie, aby spróbować uwolnić kota.

Po trzygodzinnej akcji strażaków wreszcie udało się wydobyć Droptopa na powierzchnię! Kot spędził w bunkrze łącznie trzy dni, był odwodniony i wystraszony. Jest jednak cały i zdrowy. Gdy Simon Souster odwiedził Zoei Malcolm, aby dowiedzieć się o stan kota, opiekunka potwierdziła, że wszystko jest w porządku, a sam Droptop spoglądał na jednego ze swych wybawców ze stoickim spokojem z parapetu okiennego.

Wrażenie robi nie tylko sprawna akcja ratunkowa angielskich strażaków, ale także determinacja i współdziałanie wszystkich mieszkańców, którzy pospieszyli z daleka, aby ratować uwięzionego zwierzaka.