Reklama

Coś dudni w kominie: kobieta zagląda do środka i wpada w panikę!

Kobieta na drabinie. cat-happy
© Neue Presse

Ta historia miała miejsce w lipcu ubiegłego roku w Seelze, miasteczku położonm obok Hanoweru (Niemcy).  Pewna kobieta usłyszała niepokojące dudnienie z komina. W końcu zdecydowała się wejść na drabinę i zajrzeć do środka - i całe szczęście!

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 18.07.2020, 20:00

Niebezpieczne kocie wycieczki

Hałas, który słyszy Helga Elsner, to w rzeczywistości rozpaczliwy płacz. Kobieta szybko zdaje sobie sprawę, że musi to być kotka jej lokatorki Rwaidy Al Jassim.

Kobiety zauważyły, że na piętrze u Rwaidy smacznie śpią kilkudniowe kocięta, ale nigdzie nie ma ich matki. Najwidoczniej kocica wyruszyła na wędrówkę, podczas której poślizgnęła się i wpadła do komina, z którego nie potrafiła się wydostać. 

Akcja ratunkowa

Początkowo Helga i Rwaida chciały same uratować kota, jednak ich próby zakończyły się niepowodzeniem. Nie pozostawało nic innego, jak wezwać profesjonalną pomoc.

Kogo wezwać, kiedy kot jest w tarapatach? Strażaka!

Na miejscu strażacy uznali, że nie ma sposobu, aby dostać się do kota od środka. Jednak zastępca szefa straży pożarnej Marco Becker odkrył, że na zewnątrz w bocznej ścianie domu znajduje się otwór do komina z klapą. Strażakom udało się go otworzyć. Wewnątrz szybu siedziała przerażona czarno-biała kotka, cała wybrudzony sadzą.

Kocica nie dała się jednak łatwo wywabić z komina. Prawdopodobnie tak liczne towarzystwo strażaków ją wystraszyło. W końcu Rwaida wpadła na pomysł, aby przynieść kosz na pranie, w którym spały kocięta. Był to strzał w dziesiątkę. Kotka, słysząc płacz swoich młodych, w końcu zareagowała i wyszła z szybu.

Akcja ratunkowa trwała kilka godzin. Wszystkie kociaki i ich mama mają się dobrze.

Źródło: Neue Presse