Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Labrador, który nie chciał już żyć, uratowany dzięki interwencji TOZ z Opola

Labrador_wychodzony_niedozywiony
© Facebook / TVN24

Wychudzony, karmiony rozwodnionym chlebem, z wyleniałą sierścią. Tak właściciel z Niemodlina traktował swojego psa. 
 

Przez Sabina Stodolak, 28 lip 2019

Przypadków zaniedbań zwierząt mamy w całym kraju niestety bardzo wiele. Niekiedy udaje się jednak je uratować. Tylko czy dla tego labradora nie jest już za późno? 

Anonimowy telefon do TOZ w Opolu 

Kiedy Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Opolu otrzymało zgłoszenie o tym, że pewien labrador nie uzyskuje należytej opieki, natychmiast zareagowało na zgłoszenie. Na jednej z posesji na terenie gminy Niemodlin w województwie opolskim znaleziono psa, w stanie skrajnego wyczerpania. 

Pies leżał w brudnej komórce. Kiedy wolontariusze weszli do środka, ona nawet nie chciał się podnieść. Tylko patrzył smutnym wzrokiem. – mówi rzecznik opolskiego TOZ, Aleksandra Czechowska. 

Okazało się, że pies Bailey był wcześniej potrącony przez samochód. Nie otrzymał wtedy żadnej pomocy i do dziś utyka na jedną łapę. Był bardzo źle traktowany – do jedzenia dostawał rozwodniony chleb. Ma w bardzo złym stanie uszy i zęby, liczne pogryzienia od insektów i wyleniałą sierść. 

Ciężki jest też jego stan psychiczny. Pies jest apatyczny, pozbawiony woli życia. Wygląda, jakby miał depresję.  

Bailey w fundacji Labradory.info

Po wstępnych badaniach, piesek został przekazany fundacji Labradory.info, gdzie obecnie trwają poszukiwania domu tymczasowego. Bailey ma około 4-5 lat i czuje się coraz lepiej. Jeśli uda mu się znaleźć kochający dom, na pewno odzyska wiarę w ludzi. 

 

Był karmiony rozwodnionym chlebem.

Posted by TVN24 on Thursday, July 25, 2019