Aktualności :

Reklama

Wierny kot odwiedza swego „tatę” w domu opieki. Ich spotkanie to wyciskacz łez

Chicken Little bardzo tęskniła za swym opiekunem cat-happy
© Facebook/Amanda Hassan

Silna więź przetrwa bardzo wiele – nawet rozłąkę i ciężką chorobę. Przekonali nas o tym kotka Chicken Little i jej pan. Trudno o piękniejszy przykład miłości człowieka i zwierzęcia!

Przez Anna Zielińska-Hoşaf , 2 sie 2019

Choroba burzy świat kotki i jej pana

Ta urocza, pręgowana buraska wiodła szczęśliwe życie u boku swego pana, Tony’ego – do czasu gdy Tony trafił na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej z udarem mózgu. Tony przeżył udar, ale stało się jasne, że gdy opuści szpital, nie będzie w stanie samodzielnie zająć się kotem… a nawet samym sobą. Sąsiedzi Tony’ego, przygnębieni całą sytuacją, rozpoczęli rozpaczliwe poszukiwania nowego domu dla kotki. Ogłosili na Facebooku, że zwierzątko szuka kochającej rodziny, która je adoptuje. Sprawa była pilna – kotka została w domu sama, zajmowali się nią wyłącznie sąsiedzi.

Kotka trafia do nowego domu

Gdy Amanda Hassan zobaczyła ogłoszenie na Facebooku, oczekiwała właśnie na pozytywną weryfikację jako potencjalna opiekunka w jednej z lokalnych fundacji zajmujących się zwierzętami. Amanda nie musiała się długo zastanawiać – po rozmowie z sąsiadami Tony’ego została zaakceptowana jako zastępcza „mama” dla buraski. Pokochała kotkę niemal od pierwszego wejrzenia! Zwierzak otrzymał imię Little Angel, choć bardziej pasujące okazało się być jednak Chicken Little („Kurczaczek”) – kotka była bowiem bardzo gadatliwa.

Znów z ukochanym panem

Po opuszczeniu szpitala Tony trafił do domu opieki. I chociaż Chicken Little wydawała się być szczęśliwa w nowym domu, Amanda Hassan wiedziała, że zarówno zwierzak, jak i staruszek tęsknią za sobą nawzajem. Dlatego właśnie, z pomocą jednego z sąsiadów, zorganizowała specjalną wizytę w domu opieki…

Dom opieki teoretycznie nie zezwala na przyprowadzanie zwierząt do swych podopiecznych. Uznano jednak, że warto spróbować… i na szczęście okazało się, że personel placówki jest bardzo pomocny i chętnie przymyka oko na lekkie nagięcie przepisów. Pracownicy domu opieki po prostu udawali, że żadnego kota nie widzą.

Radość Tony’ego była ogromna, gdy zobaczył znów swoje zwierzątko, a i Chicken Little, początkowo nieśmiało zaglądająca do nieznanego pomieszczenia, gdy zauważyła swego „tatę”, radośnie podbiegła z uniesionym ogonem, aby poocierać mu się o nogi. Oboje byli szczęśliwi. Jak stwierdziła Amanda Hassan, „mamy nadzieję, że uda się przyprowadzać kotkę [do Tony’ego] co kilka tygodni. Regularne odwiedziny przysłużą się im obojgu!”.

 
Posted by 趣闻 on Monday, July 22, 2019
 
Posted by 趣闻 on Monday, July 22, 2019

Źródło: thedodo.com