Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Koszmar w Sulechowie: właściciele katowali psa i podczas upału zamykali na ciasnym balkonie

Owczarek zamknięty na balkonie.
© Facebook @BOZ.inspektorat

Szczeniak zaczepia twoje dziecko? Co wtedy robisz? Pewni mieszkańcy Sulechowa wymyślili, że będą swojego półrocznego owczarka zamykać na balkonie na wiele godzin. Bez jedzenia i wody…

Przez Agnieszka Marczak, 1 sie 2019

W lipcu Biuro Ochrony Zwierząt dostało informację, że w jednym z mieszkań w Sulechowie właściciele katują swojego psa. Zaniepokojeni sąsiedzi wysłali do Biura zdjęcia półrocznego owczarka niemieckiego zamkniętego na bardzo ciasnym balkonie. Pies podobno był tam przetrzymywany przez całe dnie bez wody i jedzenia. Był również bity.

Trudna interwencja

Od momentu otrzymania zgłoszenia inspektorki Biura Ochrony Zwierząt Izabela Brychcy i Marta Frąckowiak codziennie jeździły na miejsce zdarzenia, ale wciąż nie zastawały nikogo w domu. Po paru dniach wezwały w końcu policję, ale jej również nie udało się wejść do mieszkania. Natomiast kiedy przyjechała straż pożarna i próbowała wydostać zwierzaka z podnośnika wozu, okazało się, że psa nie ma na balkonie. Później okazało się, że właściciel zabrał owczarka do środka i udawał, że go nie ma.

W końcu, po intensywnym dobijaniu się policji, właściciele Dakara zdecydowali się otworzyć. Zaprzeczyli, że przetrzymywali go przez kilkanaście godzin na balkonie. Właściciel potwierdził jednak, że zdarza mu się pobić psa, kiedy ten skacze na jego dziecko.

Kocham i biję...

Mimo zapewnień oprawców, że kochają Dakara i nie robią mu nic złego, funkcjonariusze postanowili odebrać im zwierzaka.

- Półroczny Dakar trafił do kliniki. Patrząc na to, co przeszedł, jest w dość dobrej kondycji tyle, że wychudzony. Szukamy dla niego domu tymczasowego, odzew jest ogromny. Bardzo dużo ludzi chce psa adoptować. Myślę, że to dlatego, że jest to pies rasowy, na kundelki nie ma takiego zainteresowania - mówi „Gazecie Lubuskiej” Izabela Brychcy.

Mamy nadzieję, że Dakar wkrótce znajdzie kochający dom. Pamiętajmy, że kiedy widzimy, że zwierzętom dzieje się krzywda, musimy reagować.

Źródło: Gazeta Lubuska