Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Youtuberka przez pomyłkę opublikowała filmik jak znęca się nad swoim psem. Internauci są oburzeni!

Youtuberka maltretuje psa © Twitter - KEEM

Brooke Houts to znana youtuberka z Los Angeles, o której stało się jeszcze głośniej za sprawą opublikowanego przez pomyłkę nagrania, na którym widać jak gwiazda internetu bije swojego pupila. 

Przez Marcelina Smugowska, 16 sie 2019

Przygody młodej kobiety i jej dobermana Sphinxa na platformie Youtube śledzi ponad 330 tysięcy osób. Jednak to, co zobaczyli kilka dni temu wprost wprawiło ich w osłupienie. Nikt z nich nie spodziewał się, że Brooke tak okrutnie traktuje swojego czworonoga poza kamerą.

Skandaliczne nagranie

Brooke tak jak zawsze, zamieściła na Youtube'ie filmik dla swoich fanów. Miała jednak pecha, ponieważ opublikowała takie fragmenty, który nie miały ujrzeć światła dziennego.

Widać na nich jak youtuberka krzyczy na swojego psa, po czym go uderza i brutalnie odpycha. Wszystko dlatego, że pies, zdaniem 20-latki, jest nieposłuszny. W rzeczywistości, czworonóg chciał tylko być blisko swojej pani i polizać ją po twarzy.

Choć Brooke natychmiast usunęła filmik, zbulwersowani fani zarejestrowali jej skandaliczne zachowanie. 

Internauci oburzeni

Szokujące video spotkało się z powszechnym oburzeniem. Wielu internautów nie pozostało biernych i złożono skargi. Obecnie policja w Los Angeles wszczęła dochodzenie w sprawie nadużyć. 

Sprawą zainteresowała się też, działająca na rzecz ochrony zwierząt, PETA. Organizacja zwróciła się do administratorów Youtube’a, aby zablokowali konto Brooke i tym samym uniemożliwili jej udostępnianie kolejnych nagrań. 

Tonący brzytwy się chwyta 

Youtuberka świadoma skandalu, zamieściła na swoim koncie na Twitterze oświadczenie, w którym przyznaje, że jej zachowanie było nieadekwatne do zaistniałej sytuacji.

Tamtego dnia miałam wyjątkowo ciężki czas, rzadko bywam tak zdenerwowana, jak na tamtym nagraniu. Radosna Brooke, którą znacie z filmów to mój prawdziwy wizerunek, ale dzięki temu filmowi widać, że tym razem musiałam trochę udawać dobry nastrój” - wyjaśnia młoda kobieta.

Dodaje też, że pies nie został w żaden sposób ranny. Tłumaczy, że nie maltretuje swojego pupila. Zamierza również znaleźć inne metody, aby odpowiednio wyszkolić swojego psa. 

Najwyższy czas, aby skonsulotwać się z behawiorystą! Szkoda, że "opiekunka", która promuje na swoim kanale życie z psem tak późno na to wpadła.