Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

W tym zakładzie karnym zatrudniono niezwykłych terapeutów!

Resocjalizacja z udziałem kotów odniosła ogromny sukces
© Pendleton Correctional Facility_FORWARD

Nie od dziś wiadomo, że koty mogą być terapeutami. Felinoterapia pomaga dzieciom autystycznym, osobom cierpiącym na depresję, samotnym ludziom starszym czy pacjentom hospicjów. Nie każdy jednak zna osiągnięcia kotów na polu… resocjalizacji. Ten zakład karny w amerykańskim stanie Indiana postanowił adoptować koty ze schroniska i przemienić je w terapeutów. Zobaczcie, z jakim skutkiem!

Przez Anna Zielińska-Hoşaf, 21 sie 2019

Koty… w więzieniu

Bliski kontakt z kotem przynosi mnóstwo korzyści – potrafi zwalczyć uczucie samotności, pomóc w zmaganiach z depresją czy nerwicami, obniżyć ciśnienie krwi, uspokoić. Nie zawsze jednak zdajemy sobie sprawę, jak bardzo obecność zwierzęcia może zmienić człowieka na lepsze. Kot potrafi pomóc nie tylko w chorobie i samotności, ale także w resocjalizacji, co udowodniły władze zakładu karnego w Pendleton w stanie Indiana wraz z tamtejszą Ligą Ochrony Zwierząt (Animal Protection League). Od 2015 r. na terenie więzienia działa projekt F.O.R.W.A.R.D. („do przodu”). Na czym polega?

Pomysł zakłada pomoc zarówno ludziom, jak i kotom w potrzebie.

W ramach projektu adoptowano koty znajdujące się w schronisku dla zwierząt i umieszczono je w ich nowym domu, czyli zakładzie karnym, aby więźniowie mogli się nimi opiekować.

Nie trzeba było długo czekać na efekty – okazało się, że to świetny pomysł!

Resocjalizacja po kociemu i jej efekty

Niejeden spośród kotów-terapeutów więziennych sam był także zwierzakiem po przejściach. Niektóre koty były źle traktowane przez byłych właścicieli bądź zostały wyrzucone. To zwierzęta, które wymagają dużo miłości i cierpliwości, aby mogły ponownie nabrać zaufania do człowieka. Pracę nad ich powtórną socjalizacją powierzono właśnie więźniom.

Do zadań więźniów odbywających terapię z kotami należy przede wszystkim podstawowa opieka nad zwierzętami: regularne karmienie ich, sprzątanie kuwet, szczotkowanie.

W ten sposób koty stopniowo zaczęły nabierać zaufania do człowieka, a więźniowie zyskali satysfakcjonujące zajęcie i istotę, nad którą roztaczają opiekę.

Na nowo uczą się troski i odpowiedzialności za drugie stworzenie.

Więźniowie nie tylko karmią koty, sprzątają po nich czy je głaszczą. Własnoręcznie wyrabiają także kocie zabawki, ubranka dla zwierząt, legowiska i inne akcesoria. To połączenie terapii zajęciowej z pracą na rzecz zwierząt znajdujących się pod ich opieką - przynosi ona nieukrywaną satysfakcję.

Terapia więzienna z kotami odnosi sukcesy, a pomysłem placówka z Indiany „zaraziła” inne zakłady karne w Stanach Zjednoczonych. W podsumowaniu projektu można przeczytać m.in., że więźniowie zajmujący się kotami zaczęli interesować się podejmowaniem różnych aktywności, zyskali motywację do podjęcia nauki lub pracy, chętniej przestrzegają przepisów i regulacji. Dzięki terapii zyskali ponadto więcej pewności siebie, podniósł się także poziom ich higieny osobistej. Część osadzonych podjęła się dodatkowych prac, z których dochód przekazywany jest na potrzeby ich podopiecznych.

 

Źródło: boredpanda.com