Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Tego kota znaleziono ponad 300 km od domu. W jaki sposób przemierzył całą Walię?

Bear przebył ogromną trasę - kto wie, czy opiekunka odzyskałaby go, gdyby nie czip!
© https://www.facebook.com/BBCCymruWales/

Należący do Georginy Kellen kot burmski o imieniu Bear („Niedźwiadek”) lubił zawsze włóczyć się po okolicy i zwiedzać, ale tym razem przeszedł sam siebie. Przejechał wzdłuż całą Walię! Jak tego dokonał?

Przez Anna Zielińska-Hoşaf, 23 sie 2019

Pasażer na gapę przejechał 200 mil… niezauważony

Pewnego sierpniowego dnia Jenny Anderton, wolontariuszka RSPCA (Królewskiego Towarzystwa na Rzecz Przeciwdziałania Okrucieństwu Wobec Zwierząt), odłowiła na wyspie South Stack w Walii kota z raną na szyi. Zwierzę zostało zauważone przez tutejszych mieszkańców, którzy zaalarmowali wolontariuszkę.

W gabinecie weterynaryjnym okazało się, że kot jest zaczipowany, a jego dom znajduje się… w Cardiff – mieście położonym grubo ponad 300 km od South Stack! Jenny Anderton nie wierzyła własnym oczom. Z danych zapisanych w mikroukładzie wynikało ponadto, że kot miał już problemy z szyją – był leczony z powodu kręczu.

Po wizycie u lekarza oraz ustaleniu danych opiekuna, Bear wrócił do domu. Okazało się, że kot przejechał taki kawał drogi, ponieważ opanował do perfekcji sztukę wślizgiwania się niezauważonym do samochodów… i nie była to jego pierwsza przygoda.

Podróżnik i miłośnik motoryzacji

Opiekunka Beara, Georgina Kellen, przyznała, że kot zaginął już raz w tym roku. Nie było go w domu przez 6 tygodni, a odnaleziony został – znów dzięki mikroczipowi – w Newport. Wszystko przez nietypową „pasję” burmańczyka – wślizgiwanie się do samochodów. Tym razem musiał wsiąść do auta przyjaciółki Georginy, która wybierała się do hrabstwa Anglesey (w obrębie którego znajduje się South Stack), jadąc przez Cardiff i odwiedzając ją po drodze.

„Nie zauważyła ani przez chwilę, że ma pasażera na gapę. Zatrzymywała się po drodze dwa razy, ale Bear nie opuścił auta i przejechał całą trasę” – powiedziała opiekunka.

Na szczęście uraz szyi okazał się niegroźny. Miejmy nadzieję, że Bear będzie już teraz uważniej obserwowany, zwłaszcza gdy do domu zawitają zmotoryzowani goście.

Historia kota pokazuje, jak ważne jest czipowanie naszych pupili.

Dzięki małemu układowi scalonemu zwierzak trafił do domu po tak długiej podróży – zwiększa to szanse każdego zaginionego zwierzęcia na odnalezienie opiekunów.