Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Delaware to stan USA najbardziej przyjazny zwierzętom bezdomnym!

Delaware to pierwszy stan USA, w którym schroniska nie poddają eutanazji zdrowych zwierząt. © Alexas_Fotos/Pixabay

Delaware to mały stan we wschodniej części USA. Graniczy m.in. z New Jersey i Pensylwanią, i nie należał do najbardziej znanych stanów w kraju. To może się zmienić, ponieważ właśnie stał się pierwszym i jak do tej pory jedynym stanem, który oficjalnie określono jako „no-kill”. Oznacza to, że na terenie tego stanu schroniska nie stosują eutanazji wobec zdrowych zwierząt.

Przez Anna Zielińska-Hoşaf, 29 sie 2019

Stan „bez zabijania”

W połowie sierpnia Best Friends Animal Society – organizacja, której celem jest zakończenie rutynowej eutanazji zwierząt schroniskowych w USA – ogłosiła ogromny sukces wieńczący jej dotychczasową działalność. Delaware ogłoszono pierwszym – i niestety jak na razie jedynym – stanem, który można określić mianem „no-kill”. Oznacza to, że minimum 90% zwierząt trafiających tutaj do schronisk nie jest poddawanych eutanazji.

Best Friends podkreślają, że ten krok do przodu był możliwy dzięki szeroko zakrojonej akcji promowania alternatywnych metod ograniczania populacji zwierząt w schroniskach. Należą do nich przede wszystkim działania zwiększające liczbę zwierząt wydawanych do adopcji oraz kontrola populacji zwierząt bezdomnych.

Problem eutanazji w amerykańskich schroniskach

Aby zrozumieć skalę sukcesu Best Friends Animal Society, warto przybliżyć nieco sposób działania schronisk dla zwierząt w Stanach Zjednoczonych. Część Czytelników zapewne pamięta film Disneya „Zakochany Kundel” i paniczny strach, jaki w psich bohaterach wzbudzał złowieszczy hycel oraz podróż do schroniska. Typowe schronisko państwowe w USA bez wątpienia mogło wzbudzać w bohaterach filmu obawę o życie…

Schroniska państwowe, czyli finansowane ze środków podatników, funkcjonują najczęściej według zasady „7 dni”. Jeśli po tygodniu od złapania błąkającego się po ulicach zwierzęcia i umieszczenia go w schronisku nie zgłosi się po nie opiekun, zwierzę przechodzi na własność schroniska. Następnie możliwe są dwie drogi – albo zwierzak przygotowywany jest do adopcji, albo… usypiany. Decyzja należy do kierownictwa placówki. Czasem okres oczekiwania na pojawienie się właściciela wydłuża się do 10 dni – zwłaszcza, jeśli złapano zwierzę rasowe lub zaczipowane.

Zwierzęta przeznaczone do adopcji poddawane są badaniom u lekarza weterynarii, są także szczepione, odrobaczane i kastrowane. Część czeka na swojego człowieka w schronisku, część oddawana jest do sklepów zoologicznych. W USA sprzedaż psów czy kotów w sklepie jest legalna; znacznie częściej trafiają tam koty.
 

Niestety duża część zwierząt trafiających do państwowych schronisk jest usypiana.

Schroniska „no-kill”

Drugi typ schronisk dla zwierząt to tzw. „no-kill”, czyli placówki, w których nie usypia się zdrowych zwierząt. Niestety są to schroniska wiecznie przepełnione – na miejsce czeka się w kolejkach niczym u nas do lekarza specjalisty. Nowe zwierzę zostaje przyjęte, gdy jeden z rezydentów zostaje adoptowany.

Oprócz tych dwóch typów schronisk publicznych istnieją też schroniska prywatne, działające na zasadzie domów tymczasowych.

Im więcej schronisk „no-kill” oraz im większy odsetek zwierząt w zwykłych schroniskach, które wydawane są do adopcji, a nie usypianie, tym dany stan ma bliżej do osiągnięcia statusu „no-kill”. Na terenie Delaware znajduje się 59 schronisk „no-kill”, a pozostałe przestały stosować eutanazję w przypadku zdrowych zwierząt. Delaware może być maleńkim stanem, ale pod tym względem znalazł się w czołówce. Celem organizacji Best Friends jest uczynienie całych USA krajem „no-kill” do 2025 r.

Źródło: goodnewsnetwork.org