Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Pitbull kąpie się w jeziorze. Jego opiekunka zauważa, że w wodzie coś się rusza i nie wierzy w to, co widzi

Staw. © Twitter @TrevorPettiford

Cynthia, opiekunka wesołego pitbulla Tanka, doświadczyła czegoś, czego nie życzy się nawet najgorszemu wrogowi. Wszystko stało się niespodziewanie, podczas niewinnej zabawy w wodzie.

Przez Agnieszka Marczak, 2 wrz 2019

Cynthia Robinson mieszka w Auburndale na Florydzie ze swoim pitbullem o imieniu Tank. Pogoda i otoczenie sprzyjają długim spacerom i zabawom na świeżym powietrzu. Dlatego Cynthia chętnie zabiera swojego pupila, aby mógł popływać w okolicznych stawach i jeziorach. Tak jak tego feralnego dnia.

Niepokojące ruchy w wodzie

W czwartek 8 sierpnia podczas wyprawy nad staw do pewnego momentu wszystko wygląda jak zawsze: Tank szaleje z radości, biega, chlapie i kąpie się w płytkiej wodzie. Co chwilę wybiega ze stawu do swojej opiekunki, by zaraz z powrotem wrócić do wody.

W pewnym momencie Cynthia zauważa, że w wodzie coś się porusza i nie wierzy w to, co widzi. Już za chwilę rozpęta się piekło, a ona nic nie będzie mogła zrobić.

Kiedy na twoich oczach wydarza się najgorsze

Nagle oczom Cynthii ukazują się ostre kły aligatora. Zamieszukujące Florydę aligatory amerykańskie to niebezpieczne, a także wbrew pozorom szybkie gady, dlatego kobieta boi się najgorszego. Wszystko dzieje się bardzo szybko, a ona jest całkowicie bezradna. Przecież nic nie może zrobić! Widzi tylko, jak aligator chwyta psa i porywa go do wody. Trwało to zaledwie kilka sekund.

"Jedyne, co mogłam zrobić, to patrzeć, jak mój pies jest zjadany. I nie chcę, żeby to kogokolwiek innego spotkało".

– wyznała Cynthia lokalnym mediom.

Nie chcemy nawet myśleć, co musiała czuć, mając przed oczami ten łamiący serce widok.