Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Spacerujący w lesie mężczyzna dokonuje potwornego odkrycia: "Znajdziemy tego, który to zrobił. Choćby nie wiem co!" mówi policja

pies przywiązany linką
© Shutterstock

Mężczyzna wybrał się na spacer z psem do lasu nieopodal Wągrowca. Zupełnie przypadkiem natknął się na widok, od którego serce się kraje, a dłonie zaciskają w pięści ze złości.

Przez Agnieszka Marczak, 9 wrz 2019

Przywiązano ją do drzewa stalową linką

Na początku miesiąca Policja Powiatowa w Wągrowcu w Wielkopolsce poinformowała, że w pobliskim lesie znaleziono suczkę przywiązaną do drzewa stalową linką. Linka była tak krótka, że pies nie mógł się położyć, ani usiąść. Suczkę uratował mężczyzna, który spacerował nieopodal ze swoim psem. Kiedy ją znalazł, była wycieńczona i odwodniona. Wyglądało na to, że uratował ją w ostatniej chwili. Według najnowszych ustaleń policji za cierpienia psa może być odpowiedzialny kłusownik.

Suczka szuka domu

Pieskiem zajęli się pracownicy Fundacji dla Zwierząt Bahati. Lola, bo tak została nazwana suczka, została umieszczona w ośrodku fundacji w Skórzewie. Pod czujną opieką weterynarzy walczy z anemią i niedowagą.

- Jest piękna, spokojna i widać, że mimo wszystko kocha człowieka. To pies anioł. Każdy kto ją poznaje tak mówi. Widać to nawet w jej oczach - piszą przedstawiciele fundacji.

Lola jest rasy mieszanej, przypomina owczarka niemieckiego. Ma około trzech lat i badania wskazują, że zaledwie parę miesięcy temu urodziła młode. Teraz szuka domu.

Policja szuka sprawcy

Według najnowszych ustaleń policji za cierpienia suczki odpowiedzialny jest prawdopodobnie kłusownik. Polując na dzikie zwierzęta w lokalnym lesie w Podlesiu Wielkim, zastawił wnyki, w które wpadła Lola.

„Analizie został poddany charakter miejsca - pozostawione ślady i bliskość stawków świadczą o przebiegu trasy dzikiej zwierzyny do wodopojów. Dokładna i wnikliwa analiza stalowej linki pozwoliła na określenie jej stosowania. Umiejscowiona dokładnie w tym miejscu, a uformowana przed uwolnieniem psa w pętle mogła służyć jak wnyk na dziką zwierzynę” - czytamy na profilu Facebook lokalnej policji.

Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Policji w Poznaniu napisał na Twitterze:

Od jakiegoś czasu okoliczni mieszkańcy alarmują, że w powiecie wągrowieckim kłusownictwo jest dużym problemem. Grozi za to grzywna i kara pozbawienia wolności do lat 5. Wykrywalność kłusowników jest jednak dość niska.

Uważajcie podczas spacerów z Waszymi pupilami w lesie. Niestety, wnyki to problem nie tylko lasów wągrowieckich.

 

Najprawdopodobniej kłusownik jest odpowiedzialny za cierpienie suczki z Podlesia Wysokiego. Analizie został poddany...

Posted by Komenda Powiatowa Policji w Wągrowcu on Thursday, September 5, 2019