Aktualności :

Reklama

Labrador kładzie się na środku hali odlotów i nie chce ruszyć. Dalszy ciąg tej historii to wyciskacz łez

Labrador_lotnisko_porod dog-happy
© YouTube.com / Newsweek

Takiej sytuacji nie spodziewał się żaden z podróżnych. Lotnisko w Tampie było świadkiem bardzo poruszającej sceny. 

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 12.09.2019, 12:12, aktualizacja dnia 19.12.2019, 16:53

Właściciele dwóch psów rasy labrador nie spodziewali się, że ich podróż będzie pełna takich komplikacji. Wszystko zaczęło się, kiedy ich 2-letnia suczka Eleanor „Elle” Rigby (imię pochodzi z piosenki Beatlesów) położyła się nagle na środku hali odlotów na lotnisku w Tampie i odmówiła dalszej drogi do samolotu. 

Zmartwieni opiekunowie i pasażerowie zaczęli zastanawiać się, czy pies jest chory i czy nie potrzebuje pomocy. 

Psi poród na lotnisku 

W rzeczywistości Eleanor nie czuła się źle. Po prostu była w ciąży, która była bardziej zaawansowana, niż przypuszczali jej opiekunowie. Elle położyła się w hali odlotów po to, by urodzić. 

Kiedy cała akcja porodowa się zaczęła, psa szybko otoczył tłum pasażerów i zawołano pomoc. Brygada z jednostki straży Tampa Fire Rescue pomogła maluchom przyjść na świat. Przy porodzie obecny był również ojciec dzieci – samiec Nugget. 

Eleanor urodziła 8 uroczych szczeniaczków. Siedmiu chłopców i jedną dziewczynkę. 

Wprawdzie rodzina Eleanor spóźniła się przez całą historię na samolot do Filadelfii, ale za to szczenięta są zdrowe i nic im nie dolega. Ciekawe, czy gdyby urodziły się w trakcie lotu, to dostałyby dożywotnie bilety na przeloty? 

 

Wszyscy na lotnisku byli absolutnie poruszeni tym wydarzeniem i wielu pasażerów również o mały włos nie spóźniło się na własne loty obserwując trwający 3-godziny poród. A historia o Elle obiegła już cały świat!