Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Labrador kładzie się na środku hali odlotów i nie chce ruszyć. Dalszy ciąg tej historii to wyciskacz łez

Labrador_lotnisko_porod © YouTube.com / Newsweek

Takiej sytuacji nie spodziewał się żaden z podróżnych. Lotnisko w Tampie było świadkiem bardzo poruszającej sceny. 

Przez Sabina Stodolak, 12 wrz 2019

Właściciele dwóch psów rasy labrador nie spodziewali się, że ich podróż będzie pełna takich komplikacji. Wszystko zaczęło się, kiedy ich 2-letnia suczka Eleanor „Elle” Rigby (imię pochodzi z piosenki Beatlesów) położyła się nagle na środku hali odlotów na lotnisku w Tampie i odmówiła dalszej drogi do samolotu. 

Zmartwieni opiekunowie i pasażerowie zaczęli zastanawiać się, czy pies jest chory i czy nie potrzebuje pomocy. 

Psi poród na lotnisku 

W rzeczywistości Eleanor nie czuła się źle. Po prostu była w ciąży, która była bardziej zaawansowana, niż przypuszczali jej opiekunowie. Elle położyła się w hali odlotów po to, by urodzić. 

Kiedy cała akcja porodowa się zaczęła, psa szybko otoczył tłum pasażerów i zawołano pomoc. Brygada z jednostki straży Tampa Fire Rescue pomogła maluchom przyjść na świat. Przy porodzie obecny był również ojciec dzieci – samiec Nugget. 

Eleanor urodziła 8 uroczych szczeniaczków. Siedmiu chłopców i jedną dziewczynkę. 

Wprawdzie rodzina Eleanor spóźniła się przez całą historię na samolot do Filadelfii, ale za to szczenięta są zdrowe i nic im nie dolega. Ciekawe, czy gdyby urodziły się w trakcie lotu, to dostałyby dożywotnie bilety na przeloty? 

 

Wszyscy na lotnisku byli absolutnie poruszeni tym wydarzeniem i wielu pasażerów również o mały włos nie spóźniło się na własne loty obserwując trwający 3-godziny poród. A historia o Elle obiegła już cały świat!