Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Samotna noc w lesie czy dzień na wysypisku śmieci? Amerykański sędzia karze oprawców zwierząt w niekonwencjonalny sposób

Sędzia Mike Cicconetti. © @Judgemikec

Za znęcanie się nad zwierzętami prawo przewiduje kary grzywny oraz w niektórych przypadkach karę pozbawienia wolności. Niestety, w wielu przypadkach oprawcy zwierząt są wciąż bezkarni. Pewien amerykański sędzia postanowił to zmienić.

Przez Agnieszka Marczak, 17 wrz 2019

Codziennie tysiące zwierząt stają się ofiarami poważnych zaniedbań i przemocy. Niestety, w większości przypadków ich oprawcy są bezkarni. Chyba że na sali sądowej trafią na Michaela Cicconettiego.

Czym skorupka za młodu nasiąknie…

Miłość Michaela do zwierząt zaczęła się, kiedy jako dorastający chłopiec dostał swojego pierwszego psa – jamnika Hermana, który prędko stał się jego najlepszym przyjacielem. W towarzystwie zwierzaków młody Michael uczył się szacunki i wrażliwości wobec innych, co miało wpływ na jego późniejsze decyzje życiowe.

Michael poszedł na studia prawnicze i zaczął pracę jako sędzia w Painesville w Ohio. W środowisku znany jest z wydawania bezprecedensowych wyroków w sprawach przeciwko oprawcom zwierząt. Uważa bowiem, że powinni oni zobaczyć, jak czują się krzywdzone czworonogi. I tę opinię sędzia Cicconetti traktuje dość poważnie.

 

Future Judge?

Posted by Judge Mike Cicconetti on Friday, January 5, 2018

Oko za oko, ząb za ząb?

Oczywiście sędzia musi działać zawsze w granicach prawa, ale to nie znaczy, że nie może być w wymierzaniu sprawiedliwości kreatywny.

Przekonała się o tym Michelle Murray, która została oskarżona o porzucenie w lesie 33 kociąt, z których dziewięcioro nie przeżyło. Cicconetti wydał wyrok, według którego kobieta za karę, oprócz grzywny i pozbawienia wolności, została skazana na spędzenie samotnej nocy w lesie. Pośród ciemności i kojotów, bez jedzenia i na mrozie.

Nie wszyscy oprawcy zwierząt dostają taką samą karę jak Michelle. Przykładowo Alyssa Morrow, która głodziła psa i trzymała go w nieczystościach, została skazana na spędzenie całego dnia na lokalnym wysypisku. Według sędziego taka kara pozwoli kobiecie zrozumieć, co biedny piesek czuł, kiedy się nad nim znęcała.

Sędzia Cicconetti ma nadzieję, że jego twórcze wyroki pomogą zwiększyć świadomość o prawach zwierząt. Chce, aby ludzie wiedzieli, że znęcanie się nad zwierzętami to poważny problem, który powinien mieć równie poważne konsekwencje.

A Wy co o tym myślicie?

Źródło: theanimalclub.net