Reklama

Jamnik czy pitbull? Ten pies będący niecodziennym mixem ras ma ważną misję

Pies Rami. dog-happy © Facebook @Rami

Rami, mieszkający w schronisku potomek jamnika i pitbulla, nie może znaleźć domu. Brak chętnych do adopcji? Nic bardziej mylnego. Do schroniska przypływają tysiące podań z prośbą o adopcję pieska. Pracownicy instytucji odrzucają wszystkie zgłoszenia, bo Rami ma w schronisku ważną misję.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 25.10.2021, 16:27, aktualizacja dnia 04.01.2022, 11:41

Rami jest potomkiem jamnika i pitbullarzadko występującej psiej krzyżówki. Kilka lat temu został znaleziony, kiedy błąkał się po ulicach gdzieś w Georgii Południowej.

Pieska zabrano do lokalnego schroniska w hrabstwie Moultrie-Colquitt, gdzie szybko zaczął przyciągać uwagę swoim wyglądem. Pojawiło się mnóstwo chętnych do adopcji Ramiego, jednak schronisko wszystkim odmawiało. Dlaczego?

Ambasador bezdomnych czworonogów

Pracownicy schroniska założyli Ramiemu profil na Facebooku, który obserwuje prawie 15 tysięcy osób. Niezwykły piesek swoją aparycją i zachowaniem przyciąga zainteresowanie, a tym samym ludzi do schroniska, dzięki czemu promuje czworonogi i pomaga znaleźć im dom.

Pracownicy instytucji utrzymują, że odkąd Rami stał się lokalną gwiazdą, liczba adopcji znacznie wzrosła. Dlatego schronisko bardzo ostrożnie podchodziło do pomysłu przekazania Ramiego do adopcji.

Misją czworonoga jest promowanie zwierząt mieszkających w schroniskach na całym świecie i zachęcanie ludzi do adopcji. Ponadto, Rami jest też certyfikowanym psem terapeutycznym. Odwiedza dzieci w szkołach i w szpitalach oraz osoby starsze w domach opieki.

Na Facebookowym profilu Ramiego widnieją posty, na których widać, że piesek poważnie podchodzi do roli ambasadora. Są tam zamieszczone zdjęcia m.in. z akcji pomocowych, w których brał udział.

Szczęśliwy bez domu?

Ostatecznie, po kilku latach w schronisku, opiekunowie zdecydowali, że Rami zasługuje na to, by zaznać życia w prawdziwym domu. Remi przeszedł na emeryturę i wiedzie teraz szczęśliwe życie u boku swojej nowej rodziny.

Zostaw komentarz

0 komentarzy
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz