Aktualności :

Reklama

Dachowiec znaleziony na budowie podbija serce publiczności i wygrywa wystawy

Kotek Lucjan. cat-happy
© Instagram @lucjanek406

Historia prawie jak z baśni Andersena. Biedny i porzucony kotek zostaje przypadkowo uratowany. Kiedy dorośnie, oczaruje publiczność swoją osobowością i stanie się gwiazdą na wystawach kotów. O kim mowa? O Lucjanie, rzecz jasna.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 21.09.2019, 14:56, aktualizacja dnia 19.12.2019, 16:53

Lucjan jako nowonarodzony kotek został szczęśliwie uratowany przez mieszkającego w Borowcu pod Garwolinem pracownika budowlanego. W 2018 roku pewnego czerwcowego dnia, 25-letni Dawid Łuczyński dokonał na budowie zaskakującego odkrycia.

"To był piątek. Chodziłem po budowie i cały dzień coś mi miauczało. Dookoła biegały inne koty, więc na początku nie zwracałem na to uwagi, ale cały czas mnie kusiło zajrzeć pod te deski. Gdy w końcu to zrobiłem, zobaczyłem, że leży tam taka jedna, mała bida. Cały był mokry. Wyciągnąłem go, otuliłem go w swoje ciuchy, które miałem i wziąłem go na słońce. Obok była apteka, więc szybko pobiegłem i kupiłem strzykawkę, później mleczko i go nakarmiłem. Następnego dnia pojechałem z nim do weterynarz, która powiedziała, że na dzień dzisiejszy on ma dwa dni".

– wspomina mężczyzna w rozmowie z portalem egarwolin.pl

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Lucjanek? (@lucjanek406) on

Od tamtej pory dachowiec Lucjan mieszka z Dawidem i jego narzeczoną Weroniką, która dotychczas nie przepadała za kotami. Ale Lucjan to przecież nie taki znowu zwykły kot…

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Lucjanek? (@lucjanek406) on

Dachowiec z pucharami

W lutym tego roku Weronika i Dawid pojechali do Warszawy, by zobaczyć wystawę kotów na Stadionie Narodowym. Wtedy to dowiedzieli się, że na wystawach kotów rasowych jest również kategoria „kot domowy”.

– Pomyśleliśmy, dlaczego my nie możemy spróbować. Zapisaliśmy Lucjana do Elitarnego Klubu Kota Rasowego w Warszawie, bo jest to wymogiem uczestnictwa w wystawach – mówi Dawid.

Po raz pierwszy Lucjan wziął udział w konkursie już w marcu i od razu… zdobył puchar! W ubiegły weekend w Warszawie miała miejsce Międzynarodowa Wystawa Kotów Rasowych, podczas której nasz bohater znowu podbił serca publiczności i zdobył pierwsze miejsce w swojej kategorii.

Lucjan podczas wystaw zachowuje się jak urodzona gwiazda. Nie chowa się przed publicznością, tłum go nie peszy. Podczas wystawy siedzi spokojnie w swojej klatce, czasem z nudów wygłupia się z dzieciakami.

Ponieważ Lucjan jeździ na wystawy, Dawid przyznaje, że musi szczególnie dbać o sierść i pazurki kociaka. Jury zwraca bowiem uwagę na ogólny wygląd kota.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Lucjanek? (@lucjanek406) on

Zwyczajny, niezwyczajny kot

Poza wystawami Lucjan jest najnormalniejszym w świecie kotem, który potrzebuje pieszczot, zabawy i łobuzowania. Czasem stłucze doniczkę, czasem drapie narożnik…

Ale jak tu nie wybaczyć takiemu słodziakowi?

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Lucjanek? (@lucjanek406) on

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Lucjanek? (@lucjanek406) on

Źródło: egarwolin