Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Przyszli posprzątać dom po zmarłym. W środku znaleźli żywą górę sierści

Shih_tzu_sfilcowana_siersc_I_po_jje_usunieciu © Facebook / Nebraska Humane Society

4 kg sierści na 5 kg psim ciałku – tyle nosiła ze sobą Ellie Mae – niewielka suczka shih tzu, która cudem przeżyła zaniedbanie, jakiego dopuścił się jej opiekun. 

Przez Sabina Stodolak, 25 wrz 2019

Pies znaleziony pod warstwą śmieci i własnej sierści 

Historia ratowania Ellie zaczyna się, kiedy do domu jej zmarłej opiekunki przyszła ekipa sprzątająca. Wśród stosu śmieci, ubrań i resztek jedzenia znaleźli kłąb sierści. Na początku, myśleli, że to zmechacone stare swetry. Kiedy jednak zaczęli je podnosić, sierść zaczęła wydawać dźwięki. Okazało się, że to żywy, ale bardzo zaniedbany pies. 

Ze względu na ogromne ilości sfilcowanej sierści oraz bardzo długi, latami nieprzycinane pazury, pies nie mógł chodzić. Szybko zawiadomiono The Nebraska Humane Society, które zaczęło walkę o Ellie. 

4 kg sfilcowanej sierści 

O pomoc weterynarze poprosili groomera, którego zadanie należało do niezwykle ciężkich. Przy takiej ilości sierści nie wiadomo bowiem, gdzie kończy się włos, a zaczyna ciało. Psi fryzjer musiał bardzo ostrożnie posługiwać się narzędziami, by nie skaleczyć psa i nie naruszyć mu skóry.

Cała operacja wydobywania psa z jego własnej sierści zajęła ponad godzinę. Usunięto ponad 4 kg sierści, a sam piesek ważył zaledwie 5 kg. 

Lekarze obawiali się, że życie bez ruchu oraz ciężar, jaki Ellie Mae dźwigała na co dzień, wywołał degenerację, ale na szczęście okazało się, że w jej łapkach nadal krąż krew i po kilku tygodniach rehabilitacji i odbudowie mięśni piesek wróci do formy i zacznie nowe życie. 

 

Check out how our NHS staff gave a second chance to a neglected dog. Warning: Some of the photos below are...

Posted by Nebraska Humane Society on Friday, September 13, 2019