Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Labradoodle: twórca rasy uważa, że otworzył puszkę Pandory i niczym Frankenstein stworzył potwora

Labradoodle_krzyzowka_psa © Instagram / doodletales

Wally Conron, który skrzyżował labradora z pudlem uważa, że popełnił ogromny błąd.

Przez Sabina Stodolak, 3 paź 2019

Szczytny cel powstania rasy

Conron od lat 80 tych zajmuje się w Australii hodowlą psów. Pewnego dnia napisała do niego niewidoma kobieta, która potrzebowała psa przewodnika. Najlepsze są do tego labradory, ale jej mąż miał uczulenie na ich sierść. Wally postanowił skrzyżować labradora z pudlem, by uzyskać psa, który być może nie będzie wywoływał alergii, a będzie dobrym przewodnikiem. 

Zadanie zostało wykonane. Na świecie pojawiły się trzy pierwsze egzemplarze nowej krzyżówki. Jednym psem zaopiekowała się niewidoma kobieta, ale dwa pozostałe szczeniaczki miały problem ze znalezieniem domu. Oczekujący na psa niewidomi nie chcieli ich, bo psy nie były czystej rasy. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by DoodleTales (@doodletales) on

Sukces medialny nowej rasy

Conron zwrócił się do mediów o pomoc i tak narodziła się nowa nazwa „Labradoodle”. Mimo iż nieuznawana przez kynologów, zrobiła prawdziwą furorę. Po psy zaczęli zgłaszać się ludzie, którzy nawet nie potrzebowali psów przewodników. Urzekły ich słodkie pyszczki „labradoro-pudli”. Nowa rasa stała się modna. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Labradoodle Rover (@ikben_rover) on

Smutne konsekwencje 

Nikt nie chciał kundelków. Mieszańca dwóch ras. Za to wszyscy chcieli Labradoodle’a. Ten sam pies, inna nazwa. To przykre, że tak bardzo przywiązujemy wagę do etykietek, a ignorujemy to, co naprawdę ważne. 

Zamówienia zaczęły płynąć szeroką falą. W efekcie australijscy hodowcy zaczęli krzyżować psy, by zapewnić klientom, chcącym mieć „modne zwierzę” wystarczającą ilość szczeniaków.
 

„Otworzyłem puszkę Pandory, z której wyszedł potwór doktora Frankensteina” mówi Conron. 

Problemem jest tu bowiem również to, że tego typu krzyżówki muszą być tworzone ostrożnie. Pies dziedziczy bowiem różne genetyczne ograniczenia. Wiele z nich jest chorych, bądź ma niezrównoważoną psychikę. Wielu hodowców z „psich farm” nie zwraca jednak na to uwagi, bo rasa stała się tak modna, że chcą zarobić jak najwięcej. 

"Większość tych psów jest szalona, albo cierpi na genetyczne choroby" powiedział Conron dla portalu abc.net.au. "Chociaż przyznaję, istnieją też wyjątkowo miłe osobniki".

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by DoodleTales (@doodletales) on

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Labradoodles of Instagram (@labradoodles_of_instagram) on

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Labradoodles of Instagram (@labradoodles_of_instagram) on

Źródło: abc.net.au