Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Dziadek Mason: koci staruszek, który pod koniec życia odnalazł nową misję i sens życia

Dziadek Mason i jedno z jego "wnucząt" © https://www.facebook.com/MasonAndKittens/

Ciężko chory, pokiereszowany koci staruszek po przywiezieniu do domu wolontariuszki przeistoczył się w czułego kociego dziadka. Jego historia to wyciskacz łez.

Przez Anna Zielińska-Hoşaf, 22 paź 2019

Szansa dla kociego staruszka

Fort Langley w Kolumbii Brytyjskiej, w południowo-zachodniej Kanadzie. Stare, opuszczone gospodarstwo wiejskie czekające na rozbiórkę. Tutaj mieszkał Mason, koci staruszek, który przeszedł w życiu niejedno. I tutaj znaleźli go wolontariusze organizacji TinyKittens, zajmującej się na co dzień pomocą osieroconym kociętom. Nie mogli jednak przejść obojętnie także koło mruczka w podeszłym wieku. Kocurek nosił liczne ślady po walkach, cierpiał na różne schorzenia, miał ranną łapkę i zęby w strasznym stanie.

Wolontariusze zabrali kociego weterana na badania. Niestety oprócz tak wielu męczących dolegliwości, kocur, który otrzymał imię Mason, cierpiał także na zaawansowaną chorobę nerek… Zdecydowanie nie mógł już wieść swego dawnego życia na zewnątrz. Został zabrany do domu przez założycielkę TinyKittens, Shelly Roche. Koci emeryt zyskał szansę na spokojną jesień życia, ale nie było wiadomo, czy przyzwyczai się do zupełnie nowych warunków.

Emerytura… w kocim przedszkolu

Mason nie od razu odnalazł się w nowej sytuacji. Początkowo był dziki i przestraszony, trzymał ludzi na dystans, chował się. Wszystko zmieniło się, gdy Shelly Roche przyniosła do domu pięcioro osieroconych kociąt. Okazało się, że te kocięta wróciły Masonowi chęć do życia!

 

Trapped under a pile of kittens... <3 Watch live: TinyKittens.com/live P.S. You can really see Nel's white hair in...

Posted by Grandpa Mason and his kittens on Sunday, August 6, 2017

– Położyłam kocięta na podłodze, a one zaczęły wspinać się na niego, naruszając jego przestrzeń osobistą – powiedziała Roche w 2017 r. portalowi The Dodo. – Czuwałam tam tuż obok, w razie gdyby [Mason] się zdenerwował. Myślałam, że będzie syczał, warczał albo ucieknie. Tymczasem jedno kocię zaczęło wylizywać jego ucho, a staruszek poddał się temu całkowicie i przymrużył oczy, jakby była to najwspanialsza rzecz na świecie.

Roche dodała, że ten wyraz błogości w oczach kociego dziadka sprawił, że zrozumiała, jak bardzo kocurek pragnął jakiegoś bliskiego kontaktu, uczucia. Nie chciał jednak bliskości człowieka, lecz innego kota! I to właśnie ta troska, jaką Mason okazuje wszelkim kociętom, jakie trafiają do TinyKittens sprawiła, że nazwano go „Dziadkiem”. Profil fundacji udostępnił od tego czasu mnóstwo zdjęć i filmów ukazujących Masona z przybranymi „wnuczętami”. Mason wychował niejeden osierocony miot, wylizując maluchy, bawiąc się z nimi i ucząc je dobrych kocich manier!

 

It's a lot of work keeping kittens clean and presentable. :D The kittens are becoming harder to contain each day, but tune in to see them whizzing across the screen: TinyKittens.com/live

Posted by Grandpa Mason and his kittens on Tuesday, August 8, 2017

Pożegnanie Dziadka

Mason spędził w domu Shelley Roche niemal 3 lata – niewątpliwie najpiękniejszy czas swego trudnego życia. Niestety choroba nerek postępowała… 18 września tego roku na profilu TinyKittens pojawiła się informacja, że nerki kocurka przestają pracować. Mason żył znacznie dłużej niż początkowo prognozowano… Zaczął jednak przegrywać nierówną walkę. Lekarze i wolontariusze zmuszeni byli podjąć tę najtrudniejszą decyzję. Mason spędził swą ostatnią noc w ulubionym posłaniu, ze swymi „wnukami”. Pożegnanie, jakie TinyKittens opublikowało po jego odejściu, wyciśnie łzy z niejednego oka.