Reklama

Adoptowała psa i uznała, że jej nie polubił. Potem uświadomiła sobie coś, o czym każdy powinien wiedzieć!

pies shiba inu dog-wow
© Shutterstock

Poruszająca historia o pięknej przyjaźni, choć z trudnym początkiem.

Przez Izabela Markowska

Opublikowano 02.01.2020, 15:00

Buttons to pies rasy shiba inu, którego Regina Buttons adoptowała równo 8 lat temu. Marzyła właśnie o tej rasie. W październiku 2011 r. otrzymała pozytywną odpowiedź od schroniska NYC Shiba Rescue (NYCSR). Ocalono 22 psy rasy shiba inu żyjące w tragicznych warunkach. Stowarzyszenie przyjęło 10 zwierzaków i Regina mogła adoptować jednego z nich.

Trudne początki 

Opisując swoją pierwszą noc w towarzystwie Buttonsa, Regina mówi, że była ona jedną z najcięższych w jej życiu, bo pies płakał przez cały czas. „Buttons był przerażony na myśl o wyjściu na zewnątrz. Cały się trząsł i chował pod kuchennym stołem".
 
Po pierwszym, trudnym tygodniu Regina postanowiła ponownie skontaktować się ze stowarzyszeniem, by poinformować pracowników, że sprawy między nią a psem nie układają się dobrze. Doradzono jej, by dała zwierzakowi jeszcze trochę czasu i pozwoliła mu przystosować się do nowego życia.

„Sądziłam, że mnie nie cierpi, że nie jestem dla niego odpowiednią osobą”.

Tak naprawdę pies potrzebował czasu, by odnaleźć się w nowej sytuacji, w której wszystko było inne, od miski na wodę po miejsce zamieszkania. To zupełnie normalne, że adaptacja może być długa i czasem trudna. Dodatkowo, shiba inu to rasa, która nie jest wylewana i nie przepada za pieszczotami, jednak kiedy już zaufa opiekunowi staje się bardzo lojalnym towarzyszem.
 
Gdy Regina to zrozumiała, postanowiła, że całkowicie zmieni sposób działania. Nie zastanawiała się już, czego oczekuje od zwierzaka, chciała zrozumieć czego on potrzebuje od niej.

 

Nighttime walks are the best walks.

Posted by Buttons the Service Shiba on Sunday, September 29, 2019

Rodząca się relacja

Regina starała się jak najczęściej ośmielać Buttonsa, mówiąc do niego w łagodny sposób. Nic narzucała mu pieszczot, ani kontaktu, pozwalała mu zachować niezależność. W ten sposób pies powoli nabierał poczucia bezpieczeństwa. Wreszcie wydarzyło się to, na co czekała – Buttons wskoczył do niej do łóżka!

Ze względu na problemy ze wzrokiem Regina potrzebowała psa, który będzie jej codziennym pomocnikiem. I chociaż Buttons nie spełniał kryteriów stawianych przed takimi psami, stopniowo nauczył się pomagać swojej pani w razie potrzeby, na przykład przy schodzeniu ze schodów.

Dziś Regina i Buttons są nierozłączni. Kobieta nie ukrywa, że dzięki psu odzyskała wolność, a dziś bez Buttonsa nie wyobraża sobie życie.

"Zmienił moje życie na zawsze i nie wyobrażam sobie świata bez niego. On natomiast pewnie wyobraża sobie świat, w którym nie będę próbować go całować."

napisała na swoim profilu na Facebook'u.

 

Today is our Gotcha Day! 8 years ago, NYC Shiba Rescue brought this boy to my door. He changed my life and I don’t want...

Posted by Buttons the Service Shiba on Tuesday, October 15, 2019
 

??

Posted by Buttons the Service Shiba on Monday, November 26, 2018