Reklama

“Moje serce pękło na milion kawałków”: Filip Bobek pożegnał ukochanego kota

kot na kolanach właściciela cat-sad © Filip Bobek / Instagram.com

Aktor znany z „BrzydUli” podzielił się smutną wiadomością kilka dni temu w mediach społecznościowych.

Przez Aleksandra Kupras

Opublikowano

Niestety, w życiu każdego opiekuna zwierząt nadchodzi ten moment, gdy musi pożegnać się z ukochanym pupilem. 

Boleśnie przekonał się o tym Filip Bobek, który w połowie września pochował swojego kota, Rocco.

Ostatnie pożegnanie

„Kilka dni temu moje serce pękło na milion kawałków. Za szybko, zbyt nagle i zbyt boleśnie. Żegnaj przyjacielu” - napisał Bobek na Instagramie, publikując serię czarno-białych zdjęć ze swoim pupilem.

Aktor spotkał się z empatyczną reakcją fanów. „Trzymaj się”, „Kocie łapki już na zawsze robią odcisk w naszym sercu”, „Wiem jakie to straszne stracić futrzanego przyjaciela”, „Na pewno biega szczęśliwy za tęczowym mostem…” - piszą Internauci.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Filip Bobek (@filip_bobek)

Kociarz od 10 lat

Filip Bobek opiekował się Rocco przez 10 lat. Adoptował go w 2012 roku, kiedy zastanawiał się nad wyborem zwierzęcia. Choć w jego otoczeniu od zawsze były psy, zwłaszcza owczarki niemieckie, zdecydował się na kota.

„Zanim podjąłem decyzję o przygarnięciu zwierzaka, zrobiłem tzw. wywiad środowiskowy wśród znajomych oraz osobistą ankietę: za i przeciw – kot czy pies. Oczywiście wyszło mi, że kot. Nie musi wychodzić na spacery i łatwiej zorganizować opiekę nad nim podczas wyjazdów. Jednak w domu rodzinnym zawsze były owczarki niemieckie i takiego zwierzaka miałem w głowie. Najbardziej obawiałem się rozczarowania, że z kotem nie uda mi się nawiązać takiej więzi, jak z psem. Teraz już wiem, że relacje z kotem buduje się o wiele dłużej, że wymaga to cierpliwości i zrozumienia. Jeśli z psem ustali się jakieś reguły, to łatwiej je egzekwować, a kot albo coś zrobi, czego od niego oczekujemy, albo nie” — mówił w rozmowie z portalem koty.pl.

Pozostaje nam wierzyć, że Rocco jest teraz szczęśliwy w kociej krainie.

Zostaw komentarz
0 komentarzy
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz