Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Mailo przez 4 lata bał się wyjść na spacer. Wtedy w jego życiu pojawił się Pan Mirek...

Pies Mailo © Schronisko na Paluchu

Cztery lata temu Mailo trafił do warszawskiego Schroniska na Paluchu. Pies zmagał się z licznymi traumami, ogromnym stresem i lękiem przed smyczą i przestrzenią. Nie był w stanie wyjść poza teren schroniska. Dziś nowi opiekunowie czworonoga robią wszystko, by to się zmieniło.

Przez Marcelina Smugowska, 24 paź 2019

Rok temu Mailo, mimo swoich ograniczeń, znalazł wspaniały dom. Determinacja nowych opiekunów jest naprawdę imponująca. Dzięki ich regularnej i cierpliwej pracy dziś piesek jest szczęśliwy. Aportuje, a nawet może wyjść na spacer do parku!

Pan Mirek, jeden z opiekunów psa, jest gotowy zrobić wszystko dla swojego ukochanego pupila. Mężczyzna nie znalazł na rynku szelek, które odpowiadały na wszystkie potrzeby Mailo, dlatego uszył je sam! Pomysłowa konstrukcja nie wymaga przekładania łap i głowy, czego Mailo zwyczajnie nie lubił. 

Czworonóg, mimo tego, że nie jest wielkim fanem wypadów do parku, dzielnie walczy ze swoją traumą przed otwartą przestrzenią. W schronisku piesek nie miałby szans na przełamanie tego lęku. Dziś Mailo może go pokonywać dzięki zaufaniu jakim darzy pana Mirka. Piesek może też liczyć na wsparcie czworonożnego Lapsusa, pierwszego psa mężczyzny. 

Trzymamy kciuki!

 
Mailo

<3 Relacje z domów <3 Mailo przez 4 lata zmagał się z traumami, ogromnym stresem i lękiem przed smyczą i przestrzenią. Nigdy nie zdołał wyjść poza teren schroniska. Rok temu, mimo swoich ograniczeń, znalazł wspaniały dom. Determinacja opiekunów Mailo, ich pomysłowość, a przede wszystkim podejście do zwierząt budzi podziw. Dzięki ich regularnej pracy Mailo wiedzie życie psa szczęśliwego, na co nie miał żadnych szans w schronisku. Jeszcze raz dziękujemy za tę szczególną adopcję. Dziękujemy opiekunom Mailo i tym wszystkim, którzy decydują się adoptować zwierzęta po przejściach.

Posted by Schronisko Na Paluchu on Wednesday, October 16, 2019