Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Uwaga: przez gumową zabawkę, labrador o mało nie stracił języka!

Pies_martwica_jezyka © Facebppk / @FoxhallVets

Zanim zostawicie waszego pupila samego w domu, zastanówcie się dwa razy, czy na pewno jest bezpieczny. Okazuje się, że może dojść do tragedii! 

Przez Sabina Stodolak, 28 paź 2019

Podczas zabawy z gumową piłeczką, język labradora Poppy utknął w zabawce. Pies tak długo walczył z jego wyciągnięciem, że część tkanki zmartwiała i trzeba było ją usunąć. 

Zabawa Poppy’ego nie idzie zgodnie z planem

Poppy, czarny labrador Helen i Jamesa Hartley’ów, to bardzo żywy i radosny psiak. Uwielbia się bawić. W ciągu dnia, kiedy para jest w pracy, czeka w domu na ich powrót. Aby się nie nudzić, ma do dyspozycji mnóstwo zabawek. Kiedy jednak ostatnio Helen wróciła z pracy, zauważyła, że język psa utknął w gumowej piłce z otworami. Po kilku minutach szarpaniny udało się go wyciągnąć. Pozornie wszystko było w porządku, ale po jakimś czasie opiekunowie zauważyli, że pies dziwnie się zachowuje. Zabrali go do weterynarza. 

Martwica języka 

Język psa był spuchnięty i miał sine pręgi w miejscu, w którym uciskała na niego zabawka. Poza tym jednak czuł się dobrze, więc psu zaaplikowano leki przeciwzapalne i odesłano do domu. Po tygodniu stan języka się nie poprawił. Było jeszcze gorzej. Pręgi stały się czarne, język zaczął wydzielać brzydki zapach i pojawił się siny nalot. Lekarz stwierdził martwicę

Miejsca, w których doszło do odcięcia dopływu krwi, trzeba było usunąć. W efekcie z boku języka pojawiły się dwa ubytki, a końcówka języka trzymała się jedynie dzięki środkowej partii mięśnia. Miejsca przy ubytkach następnie zszyto, by język zachował jednolity kształt. 

Psi język uratowany 

Poppy dość szybko po zabiegu doszedł do siebie. Operacja się udała i byliśmy zaskoczeni, że tuż po wybudzeniu Poppy mógł pić bez większych problemów – mówi rzecznik prasowy Foxhall Veterinary Clinic, która leczyła labradora. 

Klinika nie opublikowała zdjęć zabawki, dlatego nie wiemy, czy pies bawił się zwykłą piłeczką, czy też taką, która była przeznaczona dla zwierząt. Zanim jednak zostawicie waszego pupila samego w domu, zastanówcie się dwa razy, czy na pewno jest bezpieczny.