Reklama

piesek chow chow

Para kupuje szczenię chow chow: kilka godzin później muszą pędzić do weterynarza

Przez Aleksandra Kupras Redaktor

Opublikowano

Nowi opiekunowie nie cieszyli się długo nowym członkiem rodziny. Kilka godzin po otrzymaniu szczeniaka, musieli ratować życie zwierzęcia. 

Właściciele Gusa - szczenięcia rasy chow chow - byli zachwyceni, gdy przybył do nich w końcu długo wyczekiwany piesek. 

Ale ich radość szybko zmieniła się w gorycz i zdenerwowanie, gdy zdali sobie sprawę, że szczeniak jest chory. Miał problem z przednią łapką.

Na ratunek 

Właściciele Gusa od razu skontaktowali się ze sprzedawcą psa. Ten stwierdził, że szczeniak nie miał żadnych deformacji, po czym rozłączył się. Para postanowiła zawieść czworonoga do  lokalnego centrum weterynaryjnego „Dogs Trust”. Tam weterynarze dowiedzieli się o powadze obrażeń Gusa. 

Prawa przednia łapa 10-tygodniowego szczeniaka była poważnie zdeformowana i owrzodzona. Obrażenia były najprawdopodobniej spowodowane wrodzoną deformacją, która była widoczna przy urodzeniu. 

Operacja zmieniająca życie

Nie tracąc czasu, lekarze przeprowadzili operację Gusa i amputowali mu łapkę. Od czasu zabiegu piesek ma się dobrze. Choć nie ma jednej kończyny, nie przeszkadza mu to w prowadzeniu szczęśliwego, aktywnego życia. A opiekunowie pupila są dozgonnie wdzięczni lekarzom kliniki za ich nieoceniona pomoc. 

Więcej artykułów

Co sądzisz o tym artykule?

Dziękuję za odpowiedź!

Dziękuję za odpowiedź!

Zostaw komentarz
Dodaj komentarz
Chcesz udostępnić ten artykuł?