Reklama

Kierowca autobusu myśli, że to worek na śmieci. Wtedy to „coś” zaczyna się ruszać

porzucone szczeniaki
dog-wow © Stray Rescue of St. Louis

Kierowca autobusu szkolnego w St. Louis w stanie Missouri czekała na swoją następną zmianę, kiedy zauważyła czarny "kopiec".

Przez Aleksandra Kupras

Opublikowano

Zaciekawiona kobieta wyszła z autobusu i ruszyła w stronę tajemniczego przedmiotu. Kiedy podeszła bliżej usłyszała piskliwy skowyt. Wtedy zadzwoniła po pomoc do organizacji Stray Rescue of St. Louis (SRSL).

Nieoczekiwane znalezisko 

Okazało się, że sześcioro szczeniąt ciasno przytuliło się do siebie. Gdy kobieta oddaliła się od nich, aby zadzwonić po pomoc, maluchy zdążyły przemieścić się w inne miejsce. 

Gdy pracownicy SRSL przyjechali na wskazany adres, rozpoczęła się akcja poszukiwania piesków. 

Najpierw odnaleziono czwórkę maluchów, następnie dwa kolejne. Szczeniaki głośno piszczały. Były przemoczone i zmarznięte. Pilnie potrzebowały opieki. 

Nowy start 

Pieskami zajęła się Donna Lochmann, szefowa SRSL. Zabrała je do placówki organizacji, a tam umyła i nakarmiła. 

„Były bardzo głodne” - powiedziała kobieta portalowi „The Dodo”. 

Po ciepłej kąpieli i sycącym posiłku, maluszki położyły się obok siebie w kojcu i zasnęły. Wtedy drużyna Lochmann uruchomiła proces adopcyjny psiaków. Szczeniaki były naprawdę młode - oszacowano, że maja około 6-7 tygodni - dlatego nie chciano szukać każdemu z nich osobnego domu. Na szczęście udało się, aby dwójkami trafiały do tymczasowych rodzin. 

Gotowe do adopcji 

Dziś wszystkie szczenięta mają się dobrze w swoich domach tymczasowych i już wkrótce będą gotowe do adopcji.

„Bardzo się cieszymy, że zgłoszenie o pieskach trafiło do nas. Same nie dożyłyby tam do końca dnia. Teraz już są bezpieczne” - dodała Lochmann w rozmowie z „The Dodo”. 

Zostaw komentarz
Dodaj komentarz