Aktualności :
Wamiz Logo

Reklama

Zabrała psa do weterynarza, bo coś było nie tak. To, czego się dowiedziała, zmroziło jej krew w żyłach

chory pies
© Facebook/ Marianne Whyte

Marianne Whyte mieszka w Christchurch, w Nowej Zelandii. Kilka dni temu, gdy późno w nocy wróciła z pracy, zauważyła, że jej pies nie zachowuje się wobec niej normalnie. Wydawało się, że jej nie poznaje.

Przez Redakcja Wamiz , 6 gru 2019

Czasem zwykłe przedmioty mogą być bardzo niebezpieczne

Marianne Whyte mieszka w Christchurch, w Nowej Zelandii. Kilka dni temu, gdy późno w nocy wróciła z pracy, zauważyła, że jej pies nie zachowuje się wobec niej normalnie. Wydawało się, że jej nie poznaje. Marianne pomyślała, że jest to spowodowane późną porą. Ale następnego dnia sytuacja się powtórzyła. 

Szok

Kobieta postanowiła zabrać swojego pupila do weterynarza, żeby sprawdzić, co się dzieje. Odpowiadając na pytania lekarza, przypomniała sobie, że  niedawno kupiła dyfuzor olejków eterycznych, ale wyłączyła go przed wyjściem. 

Weterynarz wyjaśnił jej, że olejek z drzewa herbacianego jest bardzo toksyczny dla psów i zlecił badania zwierzaka. Na szczęście jego wątroba była jeszcze nienaruszona i po krótkiej kuracji wszystko wróciło do normy. 

Lekarz poinformował Marianne, że takie sytuacje są coraz częstsze ze względu na rosnącą popularność olejków eterycznych. 
W związku z tym Marianne postanowiła zamieścić post na Facebooku, by ostrzec wszystkich przed zagrożeniami olejków eterycznych dla zwierząt. 
 

 

Dog Poisoned by the Diffuser Saturday night I got home late and my dog didn't recognize me. Being a nanny I thought I...

Posted by Marianne Whyte on Saturday, November 16, 2019