Aktualności :

Reklama

Po dwóch latach do wsi wróciły demony? Zwierzęta umierają lub giną bez śladu

<p>Nikt nie wie, jaka jest przyczyna śmierci zwierząt</p> dog-cat-sad

Nikt nie wie, jaka jest przyczyna śmierci zwierząt

© Facebook @DzialdowoWmplGazetaDzialdowska

W Turzy Wielkiej coś dziwnego dzieje się ze zwierzętami. Niektóre koty umierają z tajemniczych przyczyn, inne giną bez śladu. Mieszkańcy zastanawiają się, czy do wsi nie wróciły demony wypędzone przez egzorcystę dwa lata temu.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 06.12.2019, 16:09, aktualizacja dnia 19.12.2019, 16:52

Zwierzęta giną bez śladu

W niewielkiej Turzy Wielkiej położonej w województwie warmińsko-mazurskim od kilku tygodni dzieją się niepokojące rzeczy.

Sprawę nagłośniła mieszkanka wsi, pani Halina Wylot, która jako pierwsza zauważyła, że coś niedobrego dzieje się ze zwierzętami. Zaczęło się od leżącego w rowie, martwego kota sąsiadów. Na ciele zwierzaka nie było śladu, by został potrącony np. przez samochód. Wkrótce potem zmarły trzy koty pani Haliny.

–W maju Mruczka okociła się i mieliśmy trzy kociaki. W niedzielę młoda kotka zaczęła wymiotować i następnego dnia słuch po niej zaginął. Kolejny młody kociaki zdechł na podwórku, a ostatni wyszedł za podwórko i już nie wrócił. Słyszałam, że obok torów znaleziono martwego psa beż żadnych śladów świadczących o potrąceniu przez pociąg – niepokoi się pani Halina.

Mieszkańcy Turzy Wielkiej boją się o życie swoich czworonogów. Zastanawiają się, czy ktoś nie podtruwa zwierząt. Jednak nikogo nie złapano za rękę. Nie znaleziono też żadnych podejrzanych pokarmów we wsi.

To sprawka demonów?

Niektórzy zaczęli się zastanawiać, czy do wsi nie wróciły demony. Otóż parę lat temu Polskę obiegła sensacyjna informacja o domu, w którym straszy. Mieszkająca w nim rodzina opowiadała o latających nożach i widelcach, o tajemniczym waleniu do drzwi i samoistnym zapalaniu się świateł. Interweniować musiał egzorcysta.

Trudno teraz rozstrzygać, czy za śmiercią zwierząt w Turzy Wielkiej stoi jakaś tajemnicza siła. Niemniej jednak mieszkańcy muszą zwiększyć swoją czujność.

Pamiętajcie, że jeśli zauważycie niepokojące zachowanie u swoich pupili albo podejrzewacie, że mogły zjeść jakąś trutkę, natychmiast zgłoście się do weterynarza. Przypominamy również, że za zabijanie i znęcanie się nad zwierzętami grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.

Źródło: Gazeta Działdowska