Aktualności :
Wamiz Logo

Reklama

Wybuch gazu w Szczyrku: dlaczego w akcji ratowniczej nie wykorzystano psów?

Akcja_ratownicza_szczyrk_wybuch_gazu

W środę, 04.12 doszło w Szczyrku do tragicznego wypadku. W wyniku wybuchu gazu zawalił się trzykondygnacyjny dom. W akcji ratowniczej nie wykorzystano psów, mimo iż były na miejscu. Co zadecydowało o takiej decyzji? 

Przez Sabina Stodolak , 7 gru 2019

Psy ratownicze nie zawsze mogą pomóc 

Do wybuchu, do którego doszło w okolicach godziny 18:30, skierowano specjalistyczną jednostkę psów ratowniczych. Mimo tego, że zwierzęta ze Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej PSP w Jastrzębiu – Zdroju były na miejscu, nie wprowadzono ich na gruzowisko. 

Pierwszym przeciwwskazaniem był pożar, który wybuchł tuż po zawaleniu się kamienicy. Gruzowisko było zadymione. I o ile człowiek może oddychać w dymie za pomocą aparatury, to pies nie ma takich możliwości. Psy nie mogły zostać wprowadzone, bo nie było powietrza, którym mogłyby oddychać.  Wysoka temperatura i ciągłe zagrożenie pożarowe nie pozwoliły na wprowadzenie do akcji psów. 

Psy ratownicze – szkolone, by znajdować żywe osoby

Druga kwestia to sam sposób, w jaki pies ratownik przeszukuje teren. Psy ratownicze są szkolone do tego, by przeszukiwać teren pod kątem osób żywych. Sygnalizują znalezienie żywego człowieka – o ile znajduje się on w takiej przestrzeni, z której jego zapach może się wydobyć. 

W przypadku wybuchu w Szczyrku podejrzewano, że na terenie budynku w chwili wybuchu znajdowało się 8 osób i wprowadzenie psów nie zasygnalizowałoby znalezienia żadnego człowieka. W związku z powyższymi przeszkodami,  podjęto decyzję, by nie wprowadzać ich do akcji. 

W wypadku w Szczyrku zginęło 8 osób, w tym czworo dzieci.

 

Szczyrk. Bilans na godz. 11 - spod gruzów wydobyto ciała ośmiu osób: 4 dorosłych i 4 dzieci. Akcja nadal...

Posted by Dzieje się - Śląskie on Wednesday, December 4, 2019

Źródło: dziennikzachodni.pl