Aktualności :
Wamiz Logo

Reklama

Słyszy płacz dobiegający z zarośli. Kiedy podchodzi bliżej, łzy płyną jej po policzkach

zarośla
© Shutterstock

Łodzianka podczas spaceru usłyszała dobiegające z zarośli dźwięki, przypominające płacz dziecka. Kiedy podeszła bliżej, jej oczom ukazał się bardzo bardzo smutny widok.

Przez Agnieszka Marczak , 10 gru 2019

Przerażające odkrycie podczas niedzielnego spaceru

 

W niedzielę 1 grudnia pewna kobieta podczas spaceru niedaleko ulicy Joanny w Łodzi usłyszała dźwięki przypomijące płacz dziecka. Kiedy zbliżyła się zarośli, z których dobiegał dźwięk, jej oczom ukazał się bardzo przygnębiający widok.

Na parceli porośniętej wysoką trawą znalazła siedmioro kwilących szczeniąt. Po chwili ukazała się również ich matka – wyczerpana i skatowana suczka. Była tak słaba, że nawet nie zaszczekała na kobietę, która zaczęła zbierać jej młode.

- Nie szczekała, nie warczała, nie broniła maluchów. Podeszła do kobiety i zaczęła lizać ją po rękach. Najprawdopodobniej była wdzięczna, że ktoś ją znalazł i w końcu pomoże –

powiedziała strażniczka Animal Patrolu Natalia Aleksandrowicz dla TVN24.

Suczka, mimo ogromnej krzywdy wyrządzonej przez człowieka, znowu mu zaufała

Funkcjonariusze Animal Patrolu zawieźli zwierzaki do kliniki weterynaryjnej. Na miejscu lekarze stwierdzili, że obrażenia na głowie suczki to najprawdopodobniej ślady po ciosach zadanych przez człowieka przy użyciu tępego narzędzia.

- Ktoś zrobił jej ogromną krzywdę, a pomimo tego zaufała i z wdzięcznością przyjęła pomoc od drugiego człowieka. Pomimo nieszczęścia, jakie ją spotkało, nadal lgnie do ludzi – dodał Łukasz Berliński z łódzkiej straży miejskiej.

Nieporównywalna siła internetu

Strażnicy opublikowali w mediach społecznościowych zdjęcia znalezionych piesków z nadzieją, że dzięki temu uda się namierzyć sprawcę cierpienia czworonogów. Siła internetu zadziałała i w ciągu zaledwie kilka godzin post został udostępniony 1000 razy. Już na drugi dzień udało się namierzyć kata. Wszystkie informacje zebrane przez strażników zostały przekazane policji.

Przypominamy, że za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Jeżeli widzicie lub macie podejrzenie, że jakieś zwierzę jest krzywdzone, interweniujcie. Śmiało dzwońcie na policję lub straż miejską.

 

Chciałbyś adoptować psa lub kota? Zajrzyj do naszej wyszukiwarki adopcyjnej, gdzie znajdziesz ogłoszenia z całej Polski.

 

Źródło: TVN24, se.pl