Reklama

Lublin: owczarek niemiecki w ostatniej chwili uratował samobójcę

Owczarek niemiecki. dog-wow
© Straż Ochrony Kolei

Sokiści z Lubelszczyzny na długo zapamiętają Nowy Rok. Podczas wieczornego patrolu para funkcjonariuszy zauważyła stojącego na torach mężczyznę. W ostatniej chwili przed nadjeżdżającym pociągiem uratował go pies.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 14.01.2020, 10:12

To miał być normalny, nocny patrol…

Gdyby tymi słowami zaczął się jakiś film akcji, wiedzielibyśmy, że co jak co, ale na pewno nie będzie normalnie. To, co się wydarzyło 1 stycznia w województwie lubelskim, przerasta to, co filmowe, bo wydarzyło się naprawdę. Dwóch funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei z Chełma podczas wieczornego patrolu zauważyło stojącego na przejeździe kolejowym mężczyznę.

Była 21.00, ciemno i zimno, a mimo to sokiści mogli zauważyć, że w odległości 200 metrów na torach stoi mężczyzna w samej koszulce. W oddali było słychać nadjeżdżający pociąg.

- Nie reagował na moje wezwania, żeby zszedł z torów. Niestety, był na tyle daleko, że wspólnie z kolegą z patrolu nie mieliśmy szans na to, aby dobiec do niego zanim dojdzie do tragedii – powiedział na łamach "Super Expressu" st. przodownik Mariusz Świderczuk.

Owczarek wkracza do akcji

Mężczyzna znajdował się w za dużej odległości, by funkcjonariusze mogli na czas do niego dobiec. W związku z tym jeden z nich podjął natychmiastową decyzję o włączeniu do akcji owczarka niemieckiego, który im towarzyszył.

– Spuściłem go ze smyczy. Dałem komendę. Wiedział, co ma robić – dodał Świderczuk.

Pies służbowy Amor w ostatniej chwili skoczył na mężczyznę i zepchnął go z torów. Chwilę przed tym, jak nadjechał pociąg.

Kiedy sokiści dobiegli na miejsce, pomogli mężczyźnie wstać z rowu. Okazało się, że 24-latek był pod wpływem alkoholu. Został zawieziony na pogotowie.

Nieoceniona praca czworonożnych bohaterów

Owczarek Amor ma 4 lata, a od 3 pracuje jako pies służbowy wraz ze st. przodownikiem Mariuszem Świderczukiem. Funkcjonariusz nie może się nachwalić swego czworonożnego kompana. Noworoczny wyczyn pieska dodał mu kolejnego powodu do dumy.

Historia z Chełma pokazuje, jak ważną pracę wykonują psy służbowe. W ostatnim czasie pisaliśmy o pomyśle wprowadzenia dla nich emerytur. Może najwyższy czas wziąć się za tę sprawę poważnie? Jak uważacie?

Źródło: kgsok.pl