Reklama

O kotach, które jeździły koleją (i tramwajami)

<p>Kot Felix na swoim kolejowym posterunku</p> cat-wow

Kot Felix na swoim kolejowym posterunku

© www.facebook.com/FelixandBoltHuddersfieldStationCats

Podobnie jak ludzie, koty miewają różne pasje. Niektóre obserwują ptaki za oknem, inne gonią za niewidzialnymi myszami, jeszcze inne odwiedzają sąsiadów w poszukiwaniu drugiego obiadu… a są i takie, które upodobały sobie odwiedzanie środków komunikacji miejskiej.

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

Opublikowano 02.02.2020, 16:48, aktualizacja dnia 02.07.2020, 11:39

Gospodarz przystanku tramwajowego

 

Kot imieniem Benton, mieszkający w Nottinghamshire w Wielkiej Brytanii, zyskał niedawno rzesze fanów w mediach społecznościowych dzięki swojemu zwyczajowi przesiadywania na przystanku tramwajowym na Inham Road w Beeston i witania pasażerów. Opiekunka Bentona, Ginny Hicks, mieszka koło przystanku i obserwuje, jak jej czarno-biały kocurek zyskuje sobie coraz więcej przyjaciół.

„[Kot] wita pasażerów na przystanku od kiedy wybudowano tu linię tramwajową. Mam nadzieję, że jego widok napełnia Wasze serca odrobiną ciepła” – pisze Ginny. Opiekunka jest szczególnie dumna ze swojego kota po tym, jak odprowadził z przystanku do domu chłopca na wózku inwalidzkim. Mama chłopca przyznała, że Benton sprawił mu ogromną radość!

Kolejny miłośnik… pasażerów

Benton to nie jedyny brytyjski kot związany z transportem publicznym. Przystanek tramwajowy Chorlton w Manchesterze należy chociażby do kota Batmana, który od ponad dwóch lat regularnie podbiega na ów przystanek ze swego domu w godzinach szczytu, aby zdobyć jak najwięcej pieszczot i uwagi ze strony pasażerów!

Batman przez dwa lata doskonale nauczył się, w jakich godzinach może spodziewać się najwięcej ludzkiej uwagi. Opiekunka kota, Nicci Cuff, założyła mu profil na Facebooku i wkrótce dowiedziała się, że wielu pasażerów uznaje, że Batman przynosi im szczęście.

Kot-kolejarz

Nie wszystkie koty lubują się w tramwajach. Niektóre wolą pociągi – jak Felix, koci „pracownik” stacji kolejowej Huddersfield. Kocur został przyniesiony na stację 9 lat temu przez pracowników, którzy skorzystali z chwili nieobecności szefa. Gdy ten wrócił z urlopu, Felix był już zadomowiony i uwielbiany zarówno przez pracowników, jak i pasażerów.

Kocur wraz ze swoim młodszym kocim kolegą imieniem Bolt, stali się prawdziwymi gwiazdami mediów społecznościowych. Powstały o nich dwie książki, wydane zostały też kalendarze z ich zdjęciami. Dochód z ich sprzedaży – łącznie 200 tys. funtów – został przeznaczony na cele charytatywne.

Kot, który jeździł autobusem

Miejscowość Plymouth z kolei miała swojego kota-miłośnika autobusów. Czarno-biały kocur Casper szczególnie upodobał sobie linię nr 3, którą mógł jeździć godzinami. Wsiadał do autobusu rano i jeździł do momentu, aż kierowca nie „wysadził” go – ostrożnie i delikatnie – z powrotem na jego przystanku, koło domu.

Co ciekawe, opiekunka kota, Susan, przez długi czas nie wiedziała, jak Casper spędza swoje dni. W tym czasie kot stał się niezwykle popularny. Planowano nawet nakręcić o nim film. Niestety – kocurek został pewnego dnia śmiertelnie potrącony przez taksówkę… To smutne ostrzeżenie dla opiekunów, którzy decydują się wypuszczać swojego mruczka bez nadzoru – nie do wszystkich użytkowników ruchu możemy mieć zaufanie…

 

We're excited to be bringing this international best selling book about the true adventures of Casper the Commuting cat to the big screen. Keep checking this page for news.

Posted by Casper the Commuting Cat film on Saturday, February 15, 2014

Źródło: BBC.com