Aktualności :

Reklama

Podczas joggingu znaleźli porzuconą walizkę. Kiedy ją otworzyli, zamarli z przerażenia

Pies_porzucony_w_walizce dog-angry
© Facebook.com/Toronto Animal Services

Porzucenie, które mogło mieć straszne konsekwencje.

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 11.02.2020, 14:35

 

Dwóch biegaczy podczas codziennego treningu w Etobicoke Park w Toronto w Kanadzie zauważyło leżącą na końcu drogi walizkę. Było to dość niezwykłe, bo miejsce, w którym leżała nie było uczęszczane i rzadko ktoś tamtędy przechodził. Pomimo obaw, postanowili sprawdzić, co jest w  środku. 

Kiedy podeszli bliżej, zauważyli, że walizka lekko się porusza. Tak, jakby coś było w środku i żyło! 

Koszmarne porzucenie

Bojąc się, że w walizce utknęło jakieś dzikie zwierzę mieszkające w parku, natychmiast otworzyli walizkę. Zamiast wiewiórki czy jeża, zobaczyli czubek mokrego nosa zwykłego psiaka. 

Nie wiedząc co zrobić w takiej sytuacji, mężczyźni skontaktowali się z organizacją Toronto Animal Services, która natychmiast przyjechała na miejsce. Po oględzinach miejsca zdarzenia okazało się, że pies został zamknięty w walizce, a następnie rzucony z pobliskiego wzgórza. Walizka stoczyła się na ścieżkę. 

Młoda mama wyrzucona na śmierć

Piesek znaleziony w walizce okazał się suczką w wielu 5-7 lat. Była w dobrym stanie zdrowia. Wszystko wskazywało również na to, że niedawno się oszczeniła. Nie była wygłodniała, zabiedzona ani pobita, ale gdyby nie znaleziono ją w porę, pozostawiona w walizce odwodniłaby się i nie przeżyła. 

Suczkę przeniesiono do azylu. Otrzymała imię Casey i czeka na nową rodzinę. Niestety nie wiadomo, co stało się z jej dziećmi, a w sprawie okrutnego porzucenia nadal trwa dochodzenie.

Pozostaje mieć nadzieję, że cudem uratowana Casey znajdzie szybko nowy, bezpieczny dom.