Aktualności :

Reklama

Zakaz trzymania zwierząt w wynajmowanym mieszkaniu: temu kocurkowi udało się go obejść!

kot bruce na kanapie cat-happy
© Instagram.com/mrwillisthecat/

Wielu zwierzolubów mieszkających w wynajętych lokalach nie może przez długie lata zrealizować swoich marzeń o posiadaniu czworonoga. Zakaz posiadania zwierząt należy do reguł obowiązujących wielu lokatorów. Jednak zakochana w pewnym kocurku po przejściach Sandra postanowiła przekonać swojego gospodarza, że dla tego zwierzątka warto nagiąć zasady.

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

Opublikowano 26.02.2020, 08:32

Koci weteran schroniskową przylepą

Pewnego dnia do schroniska Animal Humane Society w stanie Minnesota trafił sfatygowany kocurek. Jego wiek oceniono na 6 lat, chociaż zapewne nigdy byście mu tyle nie dali na pierwszy rzut oka – wyglądał na znacznie starszego.

Trudno się dziwić – Bruce Willis, bo takie imię otrzymał rudy kocurek, nosił ślady wielu stoczonych walk. Miał złamanych kilka zębów, poranione okolice oczu, oklapnięte uszy, a na dodatek jest nosicielem wirusa FIV (Feline Immunodeficiency Virus). Gdy dotarł do schroniska, był w bardzo złej kondycji.

Mimo bólu, licznych ran oraz wielu zabiegów, które musiał przejść, po krótkim czasie Bruce został jednym z najbardziej przymilnych, przyjaznych i pragnących bliskości kotów w całym schronisku. Wystarczy, że ktoś przejdzie obok, a już zaczyna mruczeć!

Poszukiwanie domu

Bruce został doprowadzony przez lekarzy do znacznie lepszej formy, jednak wyglądu kociego weterana wojennego nie tak łatwo się pozbyć. Do tego dochodzi kwestia FIV – nosiciel tego wirusa nie może zamieszkać z innymi kotami, chyba że również zarażonymi FIV. Wszystko to sprawiało, że znalezienie domu dla Bruce’a było niełatwym zadaniem.

Z pomocą przyszedł Internet i media społecznościowe. Fotografie i historia Bruce’a obiegły sieć, aż w końcu zauważyła je Sandra… która natychmiast zakochała się w kocurku!

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Bruce Willis (@mrwillisthecat) on

Adopcja za wszelką cenę

Gdy tylko Sandra zobaczyła ogłoszenie adopcyjne Bruce’a, pojechała zobaczyć go w schronisku. Bruce oczywiście zaczął głośno mruczeć i przytulił się do dziewczyny. Sandra wiedziała, że to jest „jej” kot! Dlatego zostawiła go w schronisku ze złamanym sercem, zwłaszcza że wiedziała, jak trudno będzie mu znaleźć opiekuna. Była jednak świadoma tego, że właściciel jej wynajmowanego mieszkania nie zgadza się na trzymanie przez lokatorów zwierząt…

Sandra zaczęła regularnie jeździć do schroniska w odwiedziny do Bruce’a. Po miesiącu podjęła decyzję – adoptuje go za wszelką cenę! Rozpoczęła długie negocjacje z gospodarzem bloku. Nie było łatwo, lecz Sandra pokazała mu zdjęcia Bruce’a i wytłumaczyła, dlaczego kocurek ma bardzo nikłe szanse na znalezienie domu. A tak bardzo na niego zasługuje!

W końcu udało się! Gospodarz uznał, że Bruce jest faktycznie przypadkiem, dla którego należy nagiąć sztywne zasady. Kocurek zamieszkał z Sandrą i od tej pory są nierozłączni! Determinacja, spokój i konsekwencja dały Bruce’owi wspaniały dom.

Jeśli Ty też chciałbyś adoptować kota, koniecznie zajrzyj do naszej wyszukiwarki adopcyjnej.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Bruce Willis (@mrwillisthecat) on

Źródło: catsoncatnip.co