Aktualności :

Reklama

Msza zamieniła się w koszmar. Kiedy dzwoni jej telefon, wybucha płaczem

Pies na środku jeziora dog-wow
© Facebook - Randy Whipple

Rodzina Olejarczyków ze staniu Michigan w Stanach Zjednoczonych była całkowicie zdruzgotana po zaginięciu swojego rocznego psa. To, co się z nim stało, wprawiło wszystkich w osłupienie. 

Przez Marcelina Smugowska

Opublikowano 15.03.2020, 08:58

 

Pies znika bez śladu

O tym, że ich ukochany pupila znikął bez śladu dowiedzieli się, kiedy uczestniczyli w mszy. 

Mimo, że przeszukali wszystkie pobliskie schroniska i umieścili ogłoszenie w mediach społecznościowych, ślad po czworonogu zaginął!

Max trafił do domu Trinity Olejarczyk, kiedy była w ciąży. Wiernie towarzyszył jej przez ten okres i ją wspierał. Kobieta była kompletnie załamana na myśl, że teraz na zawsze mogłaby go stracić

Pewnego dnia w końcu zadzwonił telefon. Okazało się, że znaleziono Maxa pośrodku zamarzniętego jeziora!

Szczęście w nieszczęściu 

Dryfującego samotnie czworonoga zauważyli trzej marynarze pracujący nad jednej z łodzi nad jeziorem Muskegon w stanie Michigan. Pies odpłynął daleko od brzegu. Był całkowicie przerażony i przemarznięty. 

Marynarze byli zszokowani - nie rozumieli, jak doszło do tego, że zwierzę znalazło się samo dryfujące na krze na środku jeziora!

Akcja ratunkowa 

Mężczyźni natychmiast podjęli próbę uratowania biednego czworonoga. Zdawali sobie sprawę, że bez szybkiej pomocy zwierzę jest skazane na pewną śmierć. Najpierw marynarze próbowali zwabić Maxa smakołykami, ale pies był zbyt przestraszony. 

Dopiero po 30 minutach intensywnych starań, udało im się wyłowić zmarzniętego czworonoga z wody. Natychmiast zabrali psa do weterynarza, który po zbadaniu psa stwierdził, że nabawił się on zapalenia płuc

Gdy właściciele Maxa otrzymali wiadomość, że ich ukochany pupil się odnalazł, nie kryli łez radości. Państwo Olejarczykowie byli niezmiernie wdzięczni trzem mężczyznom za to, że znaleźli się we właściwym miejscu i czasie i uratowali ich kochanego psa.

Chylimy czoła przed lokalnymi boahaterami!

 

I know a lot of you have seen this story already but I'm sharing it with those who haven't. Last night the Andrie...

Posted by Randy Whipple on Tuesday, March 3, 2020