Reklama

Turyści utknęli w Argentynie z powodu koronawirusa. Ambasada jest bezwględna

Tysiące osób utknęło za granicą z powodu odwołanych lotów. Niektóre państwa pomagają swoim obywatelom wysyłając własne samoloty. Niestety, czasem stawiają warunki, na które turyści nie mogą się zgodzić.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 06.04.2020, 07:44

Okropny warunek

Niemiecka para Anne i Manuel byli na wycieczce kamperem pod Ameryce Południowej. Z powodu pandemii koronawirusa i odwołanych lotów nie mogą teraz wrócić do Berlina. Kiedy więc dostali maila od Ministerstwa Spraw Zagranicznych z informacją, że mogą dostać miejsca w samolocie, byli przeszczęśliwi. Do czasu, kiedy zobaczyli warunki przelotu.

Według regulaminu niemieckiego MSZ na pokład nie mogą zabrać swojego psa, doga niemieckiego Augustina. A do Argentyny przylecieli Lufthansą, w której przewóz zwierząt jest dozwolony. Jednak z powodu pandemii ich lot powrotny został odwołany. Powrót bez psa dla Anne i Manuela to żaden wybór.

Poznaj rasę: dog niemiecki

Czy zdążą?

Poza tym mają wątpliwości, że uda im się zdążyć na samolot z Buenos Aires. Problem w tym, że obecnie mierzą się z awarią silnika w kamperze. Może uda im się zdążyć na kolejny lot, zezwalający na podróż z Augustinem?

Nie wiadomo. Anne i Manuel powoli oswajają się z myślą, że będą musieli spędzić w Argentynie znacznie więcej czasu. Opcja powrotu bez psa to żadna opcja.

Trzymamy kciuki, że sprawa wkrótce się rozwiąże na ich korzyść!

Wszystko, co powinniście wiedzieć o podróżowaniu z psem samolotem

Źródło: wamiz.de