Reklama

Nie żyje najsłynniejszy klient tureckiego sklepu mięsnego. Będziecie zaskoczeni, kim był!

Nie żyje najsłynniejszy klient tureckiego sklepu mięsnego. Będziecie zaskoczeni, kim był! cat-sad
© Instagram.com/ikramkorkmazer/

Turcy na ogół bardzo lubią koty, a w tureckich miastach wiele ulicznych mruczków nie boi się podejść do człowieka, mimo że są to koty bezdomne. Koty to turecka codzienność, jednak niektóre z nich zyskały ponadprzeciętną sławę. Jednym z nich był Yeşim, kot regularnie odwiedzający pewien sklep mięsny. Znany z mediów społecznościowych mruczek niestety niedawno zmarł…

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

Opublikowano 14.04.2020, 16:36

 

Najwierniejszy klient i gwiazda social mediów

Kto by pomyślał, że uliczny kot z tureckiego miasteczka Turgutlu (Manisa, zachodnia Turcja) stanie się gwiazdą mediów społecznościowych, znaną nie tylko w całej Turcji, ale i na świecie? Yeşim od 5 lat przychodził codziennie do sklepu mięsnego należącego do İkrama Korkmazera. Stał w kolejce jak przystało na kulturalnego klienta, po czym podchodził do szyby chłodni i wybierał, co danego dnia chciałby zjeść. Właściciel oczywiście zawsze odkrawał mu wybrany smakołyk! Yeşim najbardziej lubił podroby.

Nagranie przedstawiające tego niecodziennego klienta i jego przezabawne zachowanie w sklepie opublikowano w mediach społecznościowych. Do tej pory zostało wyświetlone ok. 3 miliardy razy. Yeşim podbił serca miłośników kotów w Turcji i na całym świecie! Oczywiście ten niezwykły gość stał się znakiem firmowym sklepu, rozpieszczanym przez jego właściciela.

„Był jak człowiek – nie widzę tu żadnej różnicy”

Jakiś czas temu Yeşim zaginął. Nie przychodził przez kilka dni do sklepu na obiad, co było do niego zupełnie niepodobne. İkram Korkmazer niepokoił się, rozpoczął poszukiwania kota. Sytuację dodatkowo utrudniały ulewne deszcze. W końcu pewnego dnia Yeşim pojawił się – był jednak w złym stanie… Ledwo chodził, był wyziębiony. Natychmiast został zabrany do kliniki weterynaryjnej w Manisie.

Yeşim był wygłodniały, odwodniony, znajdował się w stanie hipotermii. Najprawdopodobniej schował się przed ulewą i przez parę dni nie wychodził. Nie jadł, osłabł i dopadła go infekcja. W klinice otrzymał kroplówkę, zastrzyk, starano się przywrócić mu właściwą temperaturę ciała. Niestety nie udało się go uratować. 

İkram Korkmazer jest zdruzgotany śmiercią kociego przyjaciela. Wyznaje: „Cały świat znał go dzięki dialogowi, jaki się między nami nawiązał. Czułem się tak, jakby [Yeşim] do mnie mówił. Co bym nie powiedział – on mi odpowiadał. Dla mnie on był jak człowiek – nie widzę tu żadnej różnicy”.

Właściciel sklepu mięsnego pochował Yeşima i stworzył dla niego szczególny nagrobek – upamiętniający tę niezwykłą kocią postać.

Źródło: NTV.com.tr