Aktualności :

Reklama

Policyjny dron dostrzega na plaży coś niepokojącego. Kiedy policjanci przyjeżdżają na miejsce, nie wierzą własnym oczom

Plaża i zachód słońca cat-wow
© frank mckenna / Unsplash.com

Podczas epidemii pomysły niektórych ludzi naprawdę zdumiewają. 

Przez Sabina Stodolak , 22 kwi 2020

O ile w Polsce od poniedziałku można już spacerować po plaży, o tyle we Francji, podczas epidemii koronawirusa, jakiekolwiek spacery po plaży są zakazane. Mimo tego, wielu ludzi nadal próbuje szczęścia i chce móc wybrać się na spacer brzegiem morza Śródziemnego. 

Policja monitoruje teren osobiście oraz za pomocą dronów. Jeśli znajdzie jakichś niesubordynowanych obywateli, grozi im mandat. 

Kot na plaży

To właśnie dron był sprawcą całego zamieszania, jakie miało miejsce na jednym z wybrzeży regionu Oksytanii Grau-du-Roi. Za jego pomocą policja zauważyła spacerującego po plaży człowieka, który na smyczy miał … kota. Przechadzali się, jakby to była najbardziej naturalna rzecz na świecie!

Kiedy mężczyzna zauważył drona, zawrócił i próbował zbiec, ale policja była szybsza. Tłumaczenie się tym, że kot chciał zażyć dawki ruchu nie pomogło. Mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 135 euro (około 600 zł). 

Dla policji największym zaskoczeniem był jednak nie sam mężczyzna, ale to, że na 8-metrowej smyczy miał kota. Widać było wyraźnie, że zwierzę było jedynie pretekstem, bo kompletnie nie umiało odnaleźć się w tej nowej sytuacji. Kot był zestresowany i nie przyzwyczajony do chodzenia na smyczy. Dla swojego właściciela stanowił jedynie wymówkę, by móc pójść na plażę mimo zakazu! 

Angora turecka - co to za rasa?
 
 

( COVID-19: Drone de la Brigade Nautique ] Non dotée d'un sous-marin comme annoncé dans un post humoristique du 1er...

Posted by Gendarmerie du Gard on Monday, April 6, 2020