Reklama

Specjalnie wyszkolone psy będą wkrótce wykrywać koronawirusa?

Carny pies i jego nos dog-serious
© Unsplash.com/freestocks

Jeśli testy przebiegną pomyślnie, nasi czworonożni przyjaciele będą mogli wykrywać osoby zarażone koronawirusem. 

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 26.04.2020, 11:31

Specjalnie wyszkolone psy mogą być odpowiedzią na problem z wykonywaniem testów na koronawirusa. Jeśli badania się potwierdzą, psy będą mogły „przebadać” 750 osób w godzinę, wykrywając, kto jest zarażony. 

Czy koronawirus pachnie? 

Szanse na to, by wytrenować psy w wykrywaniu choroby, są spore. Jest to związane z tym, że nasze ciało pod wpływem choroby może wydzielać inny, specyficzny zapach. Nie wiadomo jeszcze czy w przypadku osób zarażonych koronawirusem faktycznie taki zapach się pojawia, ale COVID-19 należy do chorób upośledzających funkcje oddychania, a inne choroby z tego obszaru faktycznie zmieniają zapach ludzkiego ciała. 

Jeśli hipoteza się potwierdzi, psy mogą być w stanie wywęszyć osoby zarażone – tak, jak są w stanie wyczuć chorobę Parkinsona, malarię czy niektóre rodzaje nowotworów. 

Testy rozpoczęte

Badania nad możliwością wykorzystywania psów do wstępnej diagnozy rozpoczęły: Londyńska szkoła higieny i medycyny tropikalnej (LSHTM), Uniwersytet Durham i organizacja Medical Detection Dogs. 

Jeśli wstępne wyniki eksperymentu będą zadowalające, planowane jest szkolenie sześciu psów. Testy koncentrują się na znalezieniu unikalnego markera zapachowego, który pomoże psom identyfikować osoby z wirusem. 

750 osób zdiagnozowanych w godzinę! 

Jeśli eksperyment się powiedzie, może to być prawdziwy przełom. Jak na razie jednym z największych problemów jest brak możliwości wykonywania wystarczająco wielu i odpowiednio szybko testów na obecność wirusa. Pies, który może „przebadać” 750 osób na godzinę, może być niezwykle ważnym sprzymierzeńcem w walce z rozprzestrzenianiem się choroby. 

Źródło: sciencealert.com